395px

Caviar

Avi

Kawior

Chcę coś mieć, to się biorę za robotę
Czarne myśli w końcu przekujemy w złote
Po pracy przyjdzie pora na nagrodę
Dzisiaj kołchoz, ale jutro Lanzarote (aah)
Po drodze zdarłem podeszwy i gardło
Ale będą spływać sumy, coś jakby miały tarło
W końcu mam szerszy obraz od Matejki
Wygłodniali to kroję grube plasterki
Nie muszę kołować po płycie tak jak Lufthansa
Piękne to życie, choć skurwiała branża
Czekam cierpliwie aż nadejdzie szansa
Wtedy schłodzę Ballantinesa
Dawaj do stolika, jest krzesło
Skarbie, jaka Monika? To przeszłość
Zrobimy sos w słoikach, jak pesto
Na zawsze nasza klika, chuj z resztą

Kawior, będziemy jedli kawior
Pracujemy ciężko, kiedy inni się bawią
Kawior, kelner proszę kawior
Byliśmy sobą, nie graliśmy jak pan Chabior
Kawior, będziemy jеdli kawior
Pracujemy ciężko, kiedy inni się bawią
Kawior, kelnеr proszę kawior
Byliśmy sobą, nie graliśmy jak pan Chabior

Myślę jak facet i czuję się jak facet
Ubieram się jak facet i ogarniam to jak facet
Nie potrzebuję cacek, pieprzę ten twój znaczek
Mam dług to go spłacę, jak cię boli to Altacet
Wetrzyj, nigdy nie czułem się lepszy
Niedobór pieniędzy działa jak niedobór D3
Idą goście, więc niech się przewietrzy
Okna na oścież i niech się przewietrzy
To uczta dla tych mord co mi pomogły
Dzielimy tort, na a stół jest okrągły
Nawet nie próbuj tych sztuczek jak Quaresma
Bo koleżki już nie ma, ale za to został niesmak
Mam dom, a w nim czysty obrus
Patrzę na syna, wow ale podrósł
Ochłapy rzucam tym psom jak frisbee
Pościeliłem rodzinie, niech się wyśpi

Kawior, będziemy jedli kawior
Pracujemy ciężko, kiedy inni się bawią
Kawior, kelner proszę kawior
Byliśmy sobą, nie graliśmy jak pan Chabior
Kawior, będziemy jedli kawior
Pracujemy ciężko, kiedy inni się bawią
Kawior, kelner proszę kawior
Byliśmy sobą, nie graliśmy jak pan Chabior

Na kuchni powiedzieli, że niestety kawior wyszedł
Ale w zamian mogę zaproponować ozory w galarecie albo nóżki cielęce

Caviar

Quero ter algo, então vou trabalhar
Pensamentos sombrios, finalmente vamos transformar em ouro
Depois do trabalho, vai chegar a hora da recompensa
Hoje é só labuta, mas amanhã é Lanzarote (aah)
Pelo caminho, desgastei solas e a garganta
Mas as grana vão entrar, como se tivessem que rolar
Finalmente tenho uma visão mais ampla que Matejko
Os famintos eu corto em fatias grossas
Não preciso ficar rodando como a Lufthansa
A vida é linda, mesmo com essa indústria escrota
Espero pacientemente até que chegue a chance
Então vou gelar um Ballantines
Manda pra mesa, tem cadeira
Querida, que Monika? Isso é passado
Vamos fazer um molho em potes, tipo pesto
Pra sempre nossa turma, dane-se o resto

Caviar, vamos comer caviar
Trabalhamos duro, enquanto outros se divertem
Caviar, garçom, por favor, caviar
Fomos nós mesmos, não jogamos como o senhor Chabior
Caviar, vamos comer caviar
Trabalhamos duro, enquanto outros se divertem
Caviar, garçom, por favor, caviar
Fomos nós mesmos, não jogamos como o senhor Chabior

Penso como um homem e me sinto como um homem
Me visto como um homem e cuido disso como um homem
Não preciso de frescuras, dane-se seu rótulo
Tenho dívida, vou pagar, se te incomoda, toma Altacet
Esfrega, nunca me senti melhor
Falta de grana age como falta de D3
Estão chegando os caras, então deixa arejar
Janelas abertas, deixa entrar o ar
É um banquete para aqueles que me ajudaram
Dividimos o bolo, e a mesa é redonda
Nem tenta essas manhas como o Quaresma
Porque o camarada já foi, mas ficou o gosto amargo
Tenho uma casa, e nela uma toalha limpa
Olho pro meu filho, uau, como cresceu
Jogo restos pros cães como frisbee
Preparei a cama pra família, que descanse

Caviar, vamos comer caviar
Trabalhamos duro, enquanto outros se divertem
Caviar, garçom, por favor, caviar
Fomos nós mesmos, não jogamos como o senhor Chabior
Caviar, vamos comer caviar
Trabalhamos duro, enquanto outros se divertem
Caviar, garçom, por favor, caviar
Fomos nós mesmos, não jogamos como o senhor Chabior

Na cozinha disseram que infelizmente o caviar acabou
Mas em troca posso oferecer língua em gelatina ou pé de vitela

Composição: