Już bez ciebie
Wczorajszy dzień nie wróci już
Jak żadna podła chwila, której nie chce Bóg
I cieszą się wszyscy święci
Wciąga mnie ludzi tłum
I jestem blisko nich i tulę siê do ich głów
Choć czuję, że jestem inna
Bez Ciebie nie jestem już uniesieniem
Bez Ciebie porywa mnie sen
Dokąd, nie wiem
Kawy łyk i staje świt
Tak boję się tych jasnych ramion, myśli złych
I nie wiem, jak mam zapomnieć ja, ah
Nie pozwól mi być byle kim
Rozpalać i gasić, unosić
Bym w końcu opadła bez sił
Bo jestem wciąż taka naiwna, a-a, aah
Bez Ciebie nie jestem już uniesieniem
Bez Ciebie porywa mnie sen
Dokąd, nie wiem
Bez Ciebie nie jestem już uniesieniem
Bez Ciebie porywa mnie sen
I uciekam w niebieskie przestrzenie już
Bez Ciebie
Bez Ciebie
Já Sem Você
O dia de ontem não volta mais
Como nenhuma hora podre que Deus não quer
E todos os santos estão felizes
Me puxam a multidão
E estou perto deles, me aconchego em suas cabeças
Embora sinta que sou diferente
Sem você não sou mais elevação
Sem você o sono me leva
Pra onde, não sei
Um gole de café e o dia amanhece
Tenho tanto medo desses braços claros, pensamentos ruins
E não sei como esquecer, ah
Não me deixe ser qualquer um
Acender e apagar, me levar
Pra que eu finalmente caia sem forças
Porque ainda sou tão ingênua, a-a, aah
Sem você não sou mais elevação
Sem você o sono me leva
Pra onde, não sei
Sem você não sou mais elevação
Sem você o sono me leva
E eu fujo para espaços azuis já
Sem você
Sem você
Composição: Jaroslaw Marek Kozidrak / Beata Elzbieta Kozidrak