395px

U stóp szklanych gór

Bajm

To już nie te drzwi
To już nie ten dom
Wciąż szukamy swych miejsc
Daleko stąd

Gdzie noc gubi mrok
Dzień traci blask
Tam gdzie człowiek już chce
Tylko prawde znać

Wiem, że zdrada to grzech
Wiem, że okno to zmierzch
Wiem, że usta to krzyk
Znam to tak jak i Ty

Wiem, że jesteś u stóp
Swych szklanych gór
Aby wspinać się i
Opadać w dół

Może właśnie tego chce od Ciebie Bóg
Abyś szukał do niego ciągle nowych dróg

Jeśli jesteś gdzieś tam
Między ziemią, a snem
Przejdź jak burza przez próg
I nie pukaj do drzwi

Wiem, że jesteś u stóp
Swych szklanych gór
Aby wspinać się, wspinać się i
Opadać w dół

Może właśnie tego chce od Ciebie Bóg
Abyś szukał do niego ciągle nowych dróg
Wciąż nowych dróg

Może właśnie tego chce od Ciebie Bóg
Abyś szukał do niego ciągle nowych dróg

Może właśnie tego chce od Ciebie Bóg
Abyś szukał do niego ciągle nowych dróg
Wciąż nowych dróg

Może właśnie tego chce od Ciebie Bóg
Abyś szukał do niego ciągle nowych dróg
Wciąż

Composição: Pawel Albert Sot / Beata Kozidrak