Raz, raz
RPK, RPK, ta
Jesteś mistrzem manipulacji, innym wytykasz wady
Wtykasz nos W nieswoje sprawy, jakiś ty prawy
I krystaliczny, nagraj nowy film, ustaw na publiczny
Tam włącz reklamy i niech ci bije licznik
Kiedyś ty ulicznik, lecz spacyfikowany
Dlatego dziś naprzeciw dla odmiany
Schowany był W pudle i chowa się na wolce
Bunkier wysmarowany swoim własnym stolcem
Napierdoliłeś wstydu, spierdoliłeś za granicę
Zakompleksiony szpicel, tak właśnie cię widzę
Grande Connection, biuro detektywistyczne
A raczej objawienie jego choroby psychicznej
Niedoskonałości tej nabitej kompleksami
Nieprzekonujący głos ciężko nadrobić tekstami
Wciąż ślizgasz się jak wąż, oczerniając ludzi, których nawet nie zna
Toż to dopiero cecha kurewska
Pierdolić lamusa, pierdolić lamusa
Frajera, YouTubera, który zaczepia Bonusa
Pruje się do sceny, ale mało kto go rusza
Teraz W jego stronę jest wycelowana kusza
Pierdolić lamusa, pierdolić lamusa
Frajera, YouTubera, który zaczepia Bonusa
Pruje się do sceny, ale mało kto go rusza
Teraz W jego stronę jest wycelowana kusza
Hipokryci chcą mi zarzucać hipokryzję
A zapomnieli kim są i łypią na mój biznes
Bonus RPK nigdy nie szedł na łatwiznę
Kiedy patrzą na mnie dziś, widzą profesjonalistę
Literacką fikcję to ja wymierzam W policję
Wybiłem się W czasach, gdy pod lupę brały ulice
Wtedy farmazoniarz mógł jedynie dostać W pizdę
A wkurwiony BGU stworzył największą ekipę tu
CS, Ciemna Strefa, przejęliśmy rynek
W kompaktach RPK, W naszych grafach każdy budynek
Dziś jakaś pała chciałaby wyjaśniać tą historię
Orient, małolat, hejter chce ci zmienić trajektorię
Moje to moje, od mojego się odpierdol, Tolkien
My to rodzina i nasz klimat od lat słychać Z okien
Dalej przechodzi Z pokolenia na pokolenie
Zawistny psie, ukradłem twoje marzenie, wiem
Pierdolić lamusa, pierdolić lamusa
Frajera, YouTubera, który zaczepia Bonusa
Pruje się do sceny, ale mało kto go rusza
Teraz W jego stronę jest wycelowana kusza
Pierdolić lamusa, pierdolić lamusa
Frajera, YouTubera, który zaczepia Bonusa
Pruje się do sceny, ale mało kto go rusza
Teraz W jego stronę jest wycelowana kusza
Tylko jebana krowa poglądów nie zmienia
Pamiętam o korzeniach, jednak minęły te czasy
Kiedyś inna gadka była, prują się balasy
Pytają, gdzie stary Bonus i muzyka nie dla kasy
Już tłumaczę wam, balasy, mam nowy obowiązek
Jestem głową rodziny, odpowiedzialnym ojcem
I bossem firmy, co miesiąc płacę podatki
Zarabiam na pasji, ale nie tracę zajawki
20 lat temu to wy sraliście W pieluchy
Więc nie zrozumiemy się, także zamknijcie dupy
Człowiek łapie progres i wyrywa się Z patoli
Zawsze znajdzie się chuj spruty, co do tego się spierdoli
Za nim banda trolli bez własnego zdania
Głupota nie boli, ale prowadzi do srania
W komentarzach, dalej jedzie karawana
A na nią szczekają psy napuszczone przez ich pana
Pierdolić lamusa, pierdolić lamusa
Frajera, YouTubera, który zaczepia Bonusa
Pruje się do sceny, ale mało kto go rusza
Teraz W jego stronę jest wycelowana kusza
Pierdolić lamusa, pierdolić lamusa
Frajera, YouTubera, który zaczepia Bonusa
Pruje się do sceny, ale mało kto go rusza
Teraz W jego stronę jest wycelowana kusza
Jaka prawda jest, to wiem ja i moi bliscy
Nie chcę mieć łatki gangstera, wolę mieć łatkę artysty
Między wierszami umie czytać człowiek bystry
Więc wie, gdy mówię poważnie i gdy bywam sarkastyczny
Ideologiczny, lecz nie ortodoksyjny
Zero-jedynkowe to są W twojej głowie filmy
Dla ciebie nie muszę być prawilny, wbijam W to kora
Ważne, że jest przy mnie moja sfora
Za honor oddałem 5 lat życia, pół miliona
Tego nigdy nie zrozumie tylko kurwa pierdolona
Jaki ból i cierpienie musiałem W sobie pokonać
Już nie skrzywdziłem nikogo, wszyscy się budzili W domach
Taka obrona to nic dojebanego
Człowiek szuka rozwiązania, frajernia szydzi Z tego
Trzeba to nagłaśniać, więc korzystam Z możliwość
TV, radio czy gazeta, W dupę jebać sześćdziesiątki
Pierdolić lamusa, pierdolić lamusa
Frajera, YouTubera, który zaczepia Bonusa
Pruje się do sceny, ale mało kto go rusza
Teraz W jego stronę jest wycelowana kusza
Pierdolić lamusa, pierdolić lamusa
Frajera, YouTubera, który zaczepia Bonusa
Pruje się do sceny, ale mało kto go rusza
Teraz W jego stronę jest wycelowana kusza
Nadęta mądrala czepia się Schwertnera
Który ze światem przestępczym nic wspólnego nie ma
Czepia się Sokoła, chociaż to legenda
I stara szkoła, kogo słuchał, nie pamięta już
Tak samo przyjebał się do Maty i jego taty
Wścibski skurwysyn, jakby mógł, by zajrzał W graty
Zapomniał, rodziny się nie tyka
Gdzie, kurwa, twa etyka? Na chuj się wpychasz do nieswojej chaty
Powycina skrawki i Z kontekstu powyrywa
Do swojej narracji jeszcze doda kilka przypraw
W człowieku bez zdania znalazł widza, widz łyka pic
Ładnie podana mu poprawność polityczna
Niósł wilk razy kilka, ponieśli i wilka
Dziś miażdży go styl oldschoolowy jak lil Dap
Niespełniony raper, a raczej policjant
Co prowadzi dochodzenie W swoich naciąganych filmach
Pierdolić lamusa, pierdolić lamusa
Frajera, YouTubera, który zaczepia Bonusa
Pruje się do sceny, ale mało kto go rusza
Teraz W jego stronę jest wycelowana kusza
Pierdolić lamusa, pierdolić lamusa
Frajera, YouTubera, który zaczepia Bonusa
Pruje się do sceny, ale mało kto go rusza
Teraz W jego stronę jest wycelowana kusza