395px

Noites de Chicago

Elektryczne Gitary

Chicagowskie Noce

Zaledwie tu przybyłem mam wokół chętnych stu
Od serca mną się zająć wspomagać pierwszy ruch
Przyjaciół tłum mnie wita i chętnie gości mnie
Dlaczego mnie spotyka ten piękny ludzki gest

Tak mijają chicagowskie noce
Tak nam płyną chicagowskie dni

Wieczorem po robocie telefon dzwoni wnet
Jak moje cenne zdrowie czy mam co pić i jeść
I jak na zawołanie gdy pójdzie coś nie tak
Mam miękkie lądowanie odbijam się od dna

Tak mijają chicagowskie noce
Tak nam płyną chicagowskie dni

Ty mi pomożesz się podnieść
Ja ci pozwolę coś mieć
Ona dłoń poda pomocną
Ja jej pożyczę na chleb

I tak już długie lata kariera wielki świat
Wysyłam list do brata jak umiem żyć bez krat
Na naszych stanowiskach budując silny kraj
Szacunek i pozycja tak miał wyglądać raj

Tak mijają chicagowskie noce
Tak nam płyną chicagowskie dni

Ty mi pomożesz się podnieść
Ja ci pozwolę coś mieć
Ona dłoń poda pomocną
Ja jej pożyczę na chleb

Noites de Chicago

Mal cheguei, já tenho ao redor cem
Do coração, me ajudem a dar o primeiro passo
Os amigos me recebem e me acolhem com prazer
Por que esse gesto humano tão bonito me encontra?

Assim passam as noites de Chicago
Assim fluem os dias de Chicago

À noite, depois do trampo, o telefone toca logo
Como minha saúde preciosa, se tenho o que beber e comer
E como se fosse um chamado, se algo não vai bem
Faço um pouso suave, me recupero do fundo

Assim passam as noites de Chicago
Assim fluem os dias de Chicago

Você vai me ajudar a me levantar
Eu te deixo fazer algo por mim
Ela estende a mão amiga
Eu empresto pra ela um pão

E assim, já faz anos, carreira, grande mundo
Enviei uma carta pro meu irmão, como consigo viver sem grades
Nos nossos postos, construindo um país forte
Respeito e posição, assim deveria ser o paraíso

Assim passam as noites de Chicago
Assim fluem os dias de Chicago

Você vai me ajudar a me levantar
Eu te deixo fazer algo por mim
Ela estende a mão amiga
Eu empresto pra ela um pão

Composição: Jakub Sienkiewicz