Cymbał
Smutnie gdaczą kury a gęsi gęgają
Moją ukochaną za mąż dziś wydają
A nie było przecie dwóch gołąbków w świecie
Co by kochały się kochały się jak my się
Ale ojciec o zgrozo, zagroził nam kozą
Ale ojciec o zgrozo, zagroził nam kozą
Ale byłbym cymbał, gdybym się bymbał
Ale byłbym cymbał, gdybym się bymbał
Mówiła mi matuś, herbu nie miał tatuś
Lecz miewał w dni parne, podniebienie czarne
Ty byłaś wojewoda, ja byłem zagroda
Ja byłem zagroda, ty byłaś wojewoda
Ty byłaś wojewoda, ja byłem zagroda
Ja byłem zagroda, ty byłaś wojewoda
Ale byłbym cymbał, gdybym się bymbał
Ale byłbym cymbał, gdybym się bymbał
Mówiła mi matuś, herbu nie miał tatuś
Lecz miewał w dni parne, podniebienie czarne
Cymbał
Triste cacarejam as galinhas e os gansos grasnam
Minha amada hoje vai se casar
E não havia, afinal, dois gansos no mundo
Que se amassem, se amassem como nós nos amamos
Mas o pai, que horror, nos ameaçou com a cabra
Mas o pai, que horror, nos ameaçou com a cabra
Mas eu seria um idiota, se eu me deixasse levar
Mas eu seria um idiota, se eu me deixasse levar
Disse-me minha mãe, que meu pai não tinha brasão
Mas tinha em dias quentes, um paladar amargo
Você era a governadora, eu era a fazenda
Eu era a fazenda, você era a governadora
Você era a governadora, eu era a fazenda
Eu era a fazenda, você era a governadora
Mas eu seria um idiota, se eu me deixasse levar
Mas eu seria um idiota, se eu me deixasse levar
Disse-me minha mãe, que meu pai não tinha brasão
Mas tinha em dias quentes, um paladar amargo
Composição: Sotera R. Rozbickiego