Na Drzewie
Otoczony murem bredni i nonsensu
Stał się nieprzenikniony
Dziś więc nie doczeka swego
Szczęśliwego stosunku porannego
Nie, nie, nie jesteśmy na drzewie
Mówimy o bogu
Śpiewamy o niebie
Siedzi skulony
Dygocąc ze strachu
Przed sobą
I przed własną żądzą
Może jednak musi
Pomnożyć siebie
By móc się odnaleźć
W świecie żywych
Na árvore
Cercado por um muro absurdo e nonsense
Ele se tornou impenetrável
Então, hoje não viveu para ver o seu
Feliz durante a manhã
Não, não, nós não estamos em uma árvore
Estamos falando de deus
Cantamos sobre o céu
Ele senta-se debruçado
Tremendo de medo
À frente
E do meu próprio desejo
No entanto, pode ter
Multiplicar mutuamente
Para ser capaz de encontrar
No mundo dos vivos