395px

Bebi com o Diabo Irmandade

Mech

Piłem Z Diabłem Bruderschaft

Nad nami pękły mury, ciała rzuciły w loch
Pocięły świat na wióry, wszystko to zjedzą szczury
Dym pełza ciężko w lochu, jak szary lekki strach
Sumienia drżą w popłochu, czuję tu zapach prochu

Sto parę mil pod niebem, słyszę piekielny śmiech
Ja się nie śmieję, nie wiem, czy jest się z czego śmiać
A ogień pod stopami, a ogień pali twarz
Widzę już miecz i wagę, idzie niebieska straż

I o co taki szum
Jakbym pił z diabłem bruderschaft
Ja brałem wtedy slub
O co? i o co ? i o co ?

Aniele, daj mi tylko spokój
Ja chciałbym tak po prostu żyć
I powiedz, że to sen, że to koszmarny sen
To jakaś mania w żywe oczy pić

Aniele, daj mi tylko spokój
Ja chciałbym przecież tak, tak po prostu żyć

Bebi com o Diabo Irmandade

Acima de nós, muros bonitos, corpos jogados no porão
O mundo se despedaça, tudo isso vai ser devorado por ratos
A fumaça rasteja pesada no calabouço, como um leve medo cinza
A consciência grita em pânico, sinto aqui o cheiro de pólvora

Cem milhas sob o céu, ouço a risada infernal
Eu não me rio, não sei se há motivo pra rir
E o fogo sob os pés, e o fogo queima o rosto
Já vejo a espada e a balança, vem a guarda celestial

E por que tanto barulho
Como se eu estivesse bebendo com o diabo na irmandade
Eu fiz um voto naquela hora
Por quê? e por quê? e por quê?

Anjo, me dê só um pouco de paz
Eu só queria viver assim, tranquilo
E diga que isso é um sonho, que é um pesadelo horrível
É alguma mania nos olhos vivos, cantando

Anjo, me dê só um pouco de paz
Eu só queria, afinal, viver assim, tranquilo

Composição: