395px

Confiança

Nomad

Confidence

Ostatnia misja przebiega w pędzie
Jest starannie dobrane wino
Jestem usatysfakcjonowany
Daję upust
Jestem krwią
Na szczycie wideł
Teraz, teraz ‒ zacznijmy gotować smołę
Teraz, teraz ‒ rozpalmy wszystkie piekła
Mroczne ciosy gwałcą bojaźliwość
Pędzące rydwany chłoszczą niewinność
Szydercze jęki są mym namaszczeniem

Porywam cię moja miłości do twierdzy zła
Dym I chłód
Chłód I dym
Płaszczą się marnotrawne głowy
Obrzydzenie składa me usta do rzeki splunięć
Gdy płyną kolorowe tęcze
Gdy jasno biegną obłoki
Czarne rozbawione kozły
Zimne strumienie barw
Jasny pan
Bez złudzeń, bez początku, bez końca
Ostatnie spojrzenie
Paruję od wewnątrz
Sarkazm szepta mi bajki
Usypiam w próżni jak nerw
Dogasam w mroku jak dzień
Czerpię nienawiść ‒ zgodę
Gradem wdzięków osaczony
Muszę, pragnę, wiem
Na krzyżu z różami w pysku
Na chrystusie gwałcony ‒ rzygam
Chłonę, wzdycham, marznę, płonę
Wyrzekam się świata
Płonę!

Wewnątrz wulkanu podkładam iskrę
Jądrem ziemi zostaję
Na parsknięcie wracam
Gasnę w dymie, szukam
Zapłon bezkresu
Próba, zryw, bezmiar
Stało się nieprzebaczalne
Gdy larwy usłużne spłynęły po oddechu wzgórza
Gdy popiół zakrył ten rajski sen
W ostatnim początku
Nagradzam lęk
Nakreślam kręg
Pięcioramienny dźwięk
Teraz, teraz ‒ zacznijmy gotować smołę
Teraz, teraz ‒ rozpalmy wszystkie piekła

Confiança

A última missão é em um momento de pressa
Há um vinho cuidadosamente selecionado
Eu estou satisfeito
Eu dou um desconto
Eu sou sangue
No topo dos garfos
Agora, agora - vamos começar a cozinhar o piche
Agora, agora - vamos iluminar todo o inferno
Golpes escuros chocam timidez
Carruagens em alta velocidade agitam a inocência
Gemidos escarnecedores são minha unção

Eu seqüestrei você, meu amor pela fortaleza do mal
Fumaça e frio
Frio e Fumaça
Chefes perdulários estão desperdiçando
Nojo dobra meus lábios no rio de cuspir
Quando arco-íris coloridos estão fluindo
Quando as nuvens são brilhantes
Black divertido bucks
Fluxos frios de cores
Mestre brilhante
Sem ilusões, sem começo, sem fim
Último olhar
Eu estou cozinhando por dentro
Sarcasmo me sussurra um conto de fadas
Eu durmo no vácuo como um nervo
Estou morrendo no escuro como um dia
Eu chamo ódio - consentimento
Uma pitada de encantos cercados
Eu devo, eu quero, eu sei
Na cruz com rosas na boca
Em Cristo, estuprada - estou vomitando
Eu absorvo, eu suspiro, estou congelando, estou queimando
Eu renuncio ao mundo
Estou queimando!

Há uma faísca dentro do vulcão
Eu fico com o coração da terra
Estou voltando a bufar
Estou fumando, estou procurando
Ignição do infinito
Uma tentativa, um surto, uma imensidão
Tornou-se imperdoável
Quando as larvas servis desciam a respiração da colina
Quando as cinzas cobriam esse sonho paradisíaco
No último começo
Estou recompensando com medo
Eu desenho as vértebras
Som de cinco pontas
Agora, agora - vamos começar a cozinhar o piche
Agora, agora - vamos iluminar todo o inferno

Composição: