395px

Quando Paris Queima

Pidżama Porno

Kiedy Praży Się Paryż

To tylko takie coś
To nie pozwala spać
staje w poprzek gardła
jak sztylet, jak cierń
Kiedy praży się Paryż
gasną perły na wystawach
w płomieniach pękają kasztany
hukiem tysięcy dział

Ciała szyn są śliskie
tyle jest dziś do wygrania
Kiedy praży się Paryż
gasną perły na wystawach

Nasze ciche pocałunki
jak obłoki lecą z okien
Mknie konna policja
Konie zabijają wzrokiem
Palmy kołyszą się jak młode dziewczyny
lecą iskry z ich warkoczy
Kiedy praży się Paryż
rozszerzają się źrenice i ciemnieją oczy
rozszerzają się źrenice i ciemnieją oczy

Zastyga krew w kałużach
gdy całujesz moje usta
Dziwnie kurczą się ulice
Jest za piętnaście szósta

Quando Paris Queima

É só uma coisa que
Não deixa a gente dormir
Fica entalada na garganta
Como uma faca, como uma dor
Quando Paris queima
As pérolas nas vitrines se apagam
Nos chamas, as castanhas estalam
Com o estrondo de mil canhões

Os corpos são escorregadios
Tem tanto pra ganhar hoje
Quando Paris queima
As pérolas nas vitrines se apagam

Nossos beijos silenciosos
Como fantasmas voando das janelas
A polícia montada avança
Os cavalos matam com o olhar
As palmeiras balançam como garotas jovens
Lançando faíscas de suas tranças
Quando Paris queima
As pupilas se dilatam e os olhos escurecem
As pupilas se dilatam e os olhos escurecem

O sangue congela nas poças
Quando você sente meus lábios
As ruas estranhamente se contraem
É cinco e quinze.

Composição: