395px

Cada Novo Dia Gera Novas Paranoias

Pidżama Porno

Każdy Nowy Dzień Rodzi Nowe Paranoje

Moja dziwna młodość, moja wielka niewiadoma
Zostawiłem za sobą las pachnący, mam jałowe nozdrza
Nadeszły tu śmiertelne czasy, do gardeł rusza sfora
I nie ma dziś i nie ma jutro,
Nawet wiatr taki sam jak wczoraj

Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje

Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje

Nie jestem tym który zwątpił
I tchórzem, co się poddał
Nie jestem buntownikiem, choć niewiele mi się tu podoba
Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje

Moja dziwna młodość, moja wielka niewiadoma
Zostawiłem za sobą las pachnący, mam jałowe nozdrza
To nie mój krzyk na skrzyżowaniu dziś porusza miasto
To nie mój krzyk, ostatnio krzyczę rzadko

Dotykam wargami ust fujary
Dotykam wargami ust fujary
Dotykam wargami ust fujary

Cada Novo Dia Gera Novas Paranoias

Minha estranha juventude, meu grande mistério
Deixei para trás a floresta cheirosa, tenho narinas de maçã
Chegaram tempos mortais, a matilha avança
E não há hoje e não há amanhã,
Até o vento é o mesmo de ontem

Cada novo dia gera novas paranoias

Cada novo dia gera novas paranoias

Não sou aquele que desiste
E covarde que se entrega
Não sou um rebelde, embora pouco me agrade aqui
Cada novo dia gera novas paranoias

Minha estranha juventude, meu grande mistério
Deixei para trás a floresta cheirosa, tenho narinas de maçã
Esse não é meu grito na encruzilhada, hoje a cidade se agita
Esse não é meu grito, ultimamente grito raramente

Toquei com os lábios os lábios da flauta
Toquei com os lábios os lábios da flauta
Toquei com os lábios os lábios da flauta