395px

Dnia 15-go Sierpnia

Piersi

Dnia piętnastego sierpnia
Nad morzem szalał sztorm
I w Gdyni się pojawił
Marynarz nie z tych stron

On był jak heban czarny
A ona była z gór
Spotkali się w Sopocie
Dał jej paciorków sznur

Dnia dwudziestego sierpnia
Wciąż morze burzy się
Lecz oni spacerują
Na plaży pośród mew

Ona w niego wpatrzona
A on wtulony w nią
Nie była zawstydzona
Gdy w parku posiadł ja

Dnia trzydziestego sierpnia
Zakończył się już sztorm
On czule się pożegnał
Kiwi częstując ja

I turnus się zakończył
Wróciła więc do gór
Parę miesięcy później
Był na wsi wielki szum

Composição: Paweł Kukiz