395px

Foi, passou

The Dziemians

było, minęło

Nigdy nie dałeś znać, nie powiedziałeś słowa
Mogłeś tu obok być i czule mnie całować
I mnie całować
To, na co dziś mnie stać
To krzyk i płacz, o którym nigdy nie dam znać

Śnieg spadł w lipcu, nie w grudniu
Północny mróz jest na południu
Autobus rok już się spóźnia
Ty też dziś byłbyś za późno
Kawa smakuje inaczej
Masz inny zaczes, no raczej
Mój głos to alt, już nie sopran
I ciebie też już nie spotkam

Nigdy nie dałeś znać, nie powiedziałeś słowa
Mogłeś tu obok być i czule mnie całować
I mnie całować
To, na co dziś mnie stać
To krzyk i płacz, o którym nigdy nie dam znać

Nigdy nie dałeś znać, nie powiedziałeś słowa
Mogłeś tu obok być i czule mnie całować
I mnie całować
To, na co dziś mnie stać
To krzyk i płacz, o którym nigdy nie dam znać

Byliśmy pod boską egidą
Nad morzem, stawem i pod lipą
Tam splotły się nasze ręce
Tuż przy warszawskiej Syrence
Dziś Wisła biegiem dalej płynie
Titanic znów leci w kinie
I słońce mnie słodko muska
W zastępstwie za twoje usta

Nigdy nie dałeś znać, nie powiedziałeś słowa
Mogłeś tu obok być i czule mnie całować
I mnie całować
To, na co dziś mnie stać
To krzyk i płacz, o którym nigdy nie dam znać

Nigdy nie dałeś znać, nie powiedziałeś słowa
Mogłeś tu obok być i czule mnie całować
I mnie całować
To, na co dziś mnie stać
To krzyk i płacz, o którym nigdy nie dam znać

Nigdy nie dałeś znać, nie powiedziałeś słowa
Mogłeś tu obok być i czule mnie całować
I mnie całować
To, na co dziś mnie stać
To krzyk i płacz, o którym nigdy nie dam znać

Foi, passou

Nunca me deu um sinal, não disse uma palavra
Você poderia estar aqui do meu lado e me beijar com carinho
E me beijar
O que hoje eu consigo
É gritar e chorar, sobre o que nunca vou contar

A neve caiu em julho, não em dezembro
O frio do norte está no sul
O ônibus já está atrasado há um ano
Você também estaria atrasado hoje
O café tem um gosto diferente
Seu cabelo tá diferente, né?
Minha voz é um contralto, já não é soprano
E você também não vou encontrar mais

Nunca me deu um sinal, não disse uma palavra
Você poderia estar aqui do meu lado e me beijar com carinho
E me beijar
O que hoje eu consigo
É gritar e chorar, sobre o que nunca vou contar

Nunca me deu um sinal, não disse uma palavra
Você poderia estar aqui do meu lado e me beijar com carinho
E me beijar
O que hoje eu consigo
É gritar e chorar, sobre o que nunca vou contar

Estávamos sob a proteção divina
À beira-mar, no lago e sob a tília
Lá nossas mãos se entrelaçaram
Perto da Sereia de Varsóvia
Hoje o Vístula flui mais adiante
O Titanic está de volta nos cinemas
E o sol me acaricia doce
Em substituição aos seus lábios

Nunca me deu um sinal, não disse uma palavra
Você poderia estar aqui do meu lado e me beijar com carinho
E me beijar
O que hoje eu consigo
É gritar e chorar, sobre o que nunca vou contar

Nunca me deu um sinal, não disse uma palavra
Você poderia estar aqui do meu lado e me beijar com carinho
E me beijar
O que hoje eu consigo
É gritar e chorar, sobre o que nunca vou contar

Nunca me deu um sinal, não disse uma palavra
Você poderia estar aqui do meu lado e me beijar com carinho
E me beijar
O que hoje eu consigo
É gritar e chorar, sobre o que nunca vou contar