395px

No limiar da vida

Turbo

Na Progu Życia

Trudno było wiem, skłamać pierwszy raz
Bo to nie to, bo to przecież nie Ty
Zawsze byłeś tym, kto zadziwiał nas
Twój szczery ton wzorem dla wszystkich był

I tak co dnia zagłuszasz szept sumienia
I tak co dnia upadasz w cień zwątpienia

Gryzło długo Cię I nie mogłeś spać
Lecz potem znieść łatwiej było co dnia
Teraz mówisz nie kiedy myślisz tak
To wchodzi w krew I wypełnia do DNA

I tak co dnia, nie wierzysz już nikomu
I tak co dnia wciąż żyjesz po kryjomu

Dźwigasz brzemię co jak kamień kolana gnie
Co do domu ciągle woła
Zapomniałeś sam co prawdą jest, a co nie
Czy ją jeszcze znaleźć zdołasz

Za swych ideałów
ŚWieczkę dziś zapalasz
Patrzysz jak zwolna znika
Patrzysz jak się spala
I Ciebie ubywa

I tak co dnia ubywa światła w Tobie
I tak co dnia nie wierzysz już sam sobie

No limiar da vida

Foi difícil saber, mentir pela primeira vez
Porque não é porque não é você
Você sempre foi quem nos surpreendeu
Seu tom sincero foi para todos

E todo dia você abafa sussurros de consciência
E todo dia você cai na sombra da dúvida

Demorou muito para você e você não conseguiu dormir
Mas então era mais fácil aguentar todos os dias
Agora você diz não quando pensa assim
Ele entra no sangue e preenche-o com DNA

E todos os dias, você não acredita mais em ninguém
E você ainda vive secretamente todos os dias

Você carrega um fardo que, como uma pedra, seus joelhos estão rebocando
Quanto à casa, ela continua chamando
Você se esqueceu o que é verdade e o que não é
Você pode encontrá-la ainda?

Por seus ideais
ŚWieczka hoje luzes
Você olha como lentamente desaparece
Você olha como isso queima
E isso diminui você

E todo dia a luz em você diminui
E todos os dias você não acredita mais em si mesmo