Bez Toastów
Bez obrączek i strat
Bez toastów i świec
Bez obietnic i kłamstw
Płonę każdym tym dniem
Miłość z tobą to blues
Bez znaczenia ten wstyd
Inną twarz ma ten luz
Nie ma miejsca na łzy
Nie chcę mieć welonu
Po co w to grać
Koronkowa sieć
Siebie podaruj nie pozwól mi spać
Nie chcę mieć welonu
Zaufaj mi
Będzie jak ma być
Pod gołym niebem cudowne mam sny
Waniliowy ma smak
Dotyk dłoni i warg
Jest muzyką ten bieg
Jest kapłanem ten wiatr
Mali prorocy cnót
Rzucą klątwę na drzwi
Nie mów nic to jest blues
Niech tak będzie, niech brzmi
Nie chcę mieć welonu
Po co w to grać
Koronkowa sieć
Siebie podaruj nie pozwól mi spać
Nie chcę mieć welonu
Zaufaj mi
Będzie jak ma być
Pod gołym niebem cudowne mam sny
W dół, w górę
W dół, w górę
Lećmy bez tchu
Do raju, bo piekło zajęte już
W dół, w górę
W dół, w górę
Na parę chwil
Nie licząc tygodni
Nie licząc dni
W dół, w górę
W dół, w górę
Lećmy bez tchu
Do raju, bo piekło zajęte już
W dół, w górę
W dół, w górę
Na parę chwil
Nie licząc tygodni
Nie licząc dni
Sem Alianças
Sem alianças e perdas
Sem brindes e velas
Sem promessas e mentiras
Eu ardo a cada dia
Amor com você é um blues
Esse vergonha não importa
Esse jeito tem outra cara
Não há espaço para lágrimas
Não quero ter véu
Pra que jogar isso?
Rede de rendas
Me dê você, não me deixe dormir
Não quero ter véu
Confie em mim
Vai ser como tem que ser
Sob o céu aberto, tenho sonhos maravilhosos
Tem gosto de baunilha
Toque de mãos e lábios
Essa corrida é música
Esse vento é um sacerdote
Pequenos profetas de virtudes
Lançarão uma maldição na porta
Não diga nada, isso é blues
Que assim seja, que ressoe
Não quero ter véu
Pra que jogar isso?
Rede de rendas
Me dê você, não me deixe dormir
Não quero ter véu
Confie em mim
Vai ser como tem que ser
Sob o céu aberto, tenho sonhos maravilhosos
Pra baixo, pra cima
Pra baixo, pra cima
Vamos voar sem fôlego
Pro paraíso, porque o inferno já tá ocupado
Pra baixo, pra cima
Pra baixo, pra cima
Por alguns momentos
Sem contar as semanas
Sem contar os dias
Pra baixo, pra cima
Pra baixo, pra cima
Vamos voar sem fôlego
Pro paraíso, porque o inferno já tá ocupado
Pra baixo, pra cima
Pra baixo, pra cima
Por alguns momentos
Sem contar as semanas
Sem contar os dias