Cherman
Spotkali się rano w kinie bez snu
Wakacje i wszystkie noce po świt
Rozdzielił ich los i parę lat przybyło
Inni byli już i lato się skończyło
Przyjaciół dwóch, bracia krwi gorących głów
Miliony spraw, wspólne dziewczyny, dziki świat
Tak mijał czas i parę lat przybyło
Dziś nie ma braci krwi, dziki świat przeminął
Mija czas i każdy z nas choć ten sam jest inny, jest inny, jest inny...
Miał dziesięć lat, jasny książe małych spraw
Z uśmiechem w życie wszedł, zmienić chciał cały świat
Upłynął czas, parę lat przybyło
Już nie śmieje się, życie go zmieniło
Mija czas i każdy z nas choć ten sam jest inny, jest inny, jest inny...
Cherman
Encontraram-se de manhã no cinema sem sono
Férias e todas as noites até o amanhecer
O destino os separou e alguns anos se passaram
Outros já estavam lá e o verão acabou
Amigos de dois, irmãos de cabeças quentes
Milhões de coisas, garotas em comum, mundo selvagem
Assim o tempo passou e alguns anos se passaram
Hoje não há irmãos de sangue, o mundo selvagem se foi
O tempo passa e cada um de nós, embora seja o mesmo, é diferente, é diferente, é diferente...
Tinha dez anos, um príncipe de pequenas coisas
Com um sorriso entrou na vida, queria mudar o mundo todo
O tempo passou, alguns anos se passaram
Já não sorri mais, a vida o mudou
O tempo passa e cada um de nós, embora seja o mesmo, é diferente, é diferente, é diferente...
Composição: Robert Gawlinski