Polskie realia
[]
( Pele )
Jak tu żyć w mieście, które jest z tego znane, że wszystko, co się dzieje z góry jest ukartowane? Tam, gdzie dominują poszlaki, a nie fakty i żeby coś osiągnąć kurwa musisz mieć kontakty. Jak ty myślisz Sokół?
( Sokół )
Prawdziwe życie bez imaginacji, koniec bredni, chleb powszedni, bogaci biedni -tak było, będzie, musi być- umiesz z tym żyć?
( Pele )
Ja potrafię. Życie to znaczona talia, spójrz, jakie są realia. Nigdy nie przewidzisz co przyniesie dzień nowy, bądź czujny i gotowy na wszystko.
( Sokół )
Obstawisz za wysoko, możesz znaleźć się za nisko, to co zdaje się daleko może okazać się blisko.
( Pele )
Tak już jest, jednemu wciąż się farci, drugiego życie karci, tam brudni i obdarci zagubieni w tłumie, każdy radzi se jak umie, czy rozumiesz?
( Sokół )
Czy rozumiesz? Legalne wcale nie znaczy uczciwe, ludzie płacą podatki, a chodniki wciąż są krzywe, te realia są prawdziwe, więc się wcale nie dziwię, że wkurwione dzieciaki mówią że łatwiej wybić szybę niż harować całe życie po to samo. Nie wszystkim się udało, nie każdy wyjdzie cało, to nie boże ciało -to twoja skóra, więc dbaj, żeby się nie stało nic. Wiele rzeczy dookoła to pic jak fotomontaż. Wiesz o co biega, czy tu tylko sprzątasz? Uważaj gdzie się krzątasz i komu wchodzisz w drogę, bo możesz się przeliczyć i kim byś kurwa nie był, to nie ma co się szczycić...
refren:
Każdy dzień to wielka niewiadoma, czy nas czeka lepsze życie? Szansa jest znikoma. Polska rzeczywistość niepewna jak przyszłość, sam musisz być pewien i zachować czystość. Każdy dzień to kolejny warunek, twój los może nagle obrać zły kierunek. Polską rzeczywistość sami kształtujecie, rozumiecie?
( Pele )
48 milionów szarych ludzi, wciąż kurwa się łudzi, że w końcu coś się zmieni. Zajrzyj do kieszeni, na pewno nie ty jeden chciałbyś mieć prywatny eden, to normalne, ale czy realne? Czy jest to wykonalne? Nie wiem, to coś jak idealne. Brzmi trochę nieżyciowo w kraju kłamstwa i zawiści, gdzie próbują rządzić pierdoleni egoiści. Cały czas rośnie skala nienawiści, przecież widzę co się dzieje, nie jestem ślepy: hotele, drogie restauracje i sklepy, nocne kluby, piękne fury, coraz szybsze kobiety...
( Sokół )
Spójrz, na te dziurawe szosy, anonimowe blokowiska i stare kamienice, gdzie każdy zna wszystkich sąsiadów z nazwiska. Spójrz, na podmiejskie oazy i zanim zrobisz coś, to zastanów się dwa razy. Fazy, jazdy, przejebane jak chujowe blazy, obrazy nędzy, a przy tym ludzie nie potrafią się już cieszyć z małych rzeczy, 99% katolicy -każdy grzeszy. Dużo skurwiałych charakterów jak w trzeciej rzeszy i ty stoisz pośrodku, ja mówię o realiach twoich. Biało czerwoni jak rana, która goi się powoli z mentalności niewoli. I znów w korku stoisz bo Lancia ze szklanką na dachu śmiga na prywatny raut do chłopaków. Sokół, Pele, codzienne realia Polaków.
ref. (x2)
Realidade Polonesa
[]
( Pele )
Como é viver na cidade, que é conhecida por ser tudo planejado? Onde dominam as suposições, e não os fatos, e pra conseguir algo, porra, você precisa de contatos. O que você acha, Sokół?
( Sokół )
Vida real sem imaginação, chega de besteira, pão nosso de cada dia, ricos e pobres - assim foi, assim será, tem que ser - você consegue viver com isso?
( Pele )
Eu consigo. A vida é um baralho marcado, olha como são as realidades. Nunca dá pra prever o que o novo dia vai trazer, fique esperto e pronto pra tudo.
( Sokół )
Se você apostar alto demais, pode acabar caindo baixo, o que parece longe pode acabar sendo perto.
( Pele )
É assim mesmo, um se dá bem, o outro se ferra, lá estão os sujos e esfarrapados perdidos na multidão, cada um se vira como pode, você entende?
( Sokół )
Você entende? Legal não significa justo, as pessoas pagam impostos, mas as calçadas continuam tortas, essas realidades são verdadeiras, então não é surpresa que os jovens revoltados dizem que é mais fácil quebrar uma janela do que ralar a vida toda pra ter o mesmo. Nem todo mundo consegue, nem todo mundo sai inteiro, isso não é um corpo - é sua pele, então cuide pra nada acontecer. Muitas coisas ao redor são uma ilusão como uma montagem. Você sabe do que se trata, ou só tá aqui pra limpar? Cuidado onde você pisa e a quem você atravessa, porque você pode se dar mal e quem quer que seja, porra, não tem motivo pra se orgulhar...
refrão:
Todo dia é uma grande incógnita, será que nos espera uma vida melhor? A chance é mínima. A realidade polonesa é incerta como o futuro, você tem que ter certeza e manter a limpeza. Todo dia é uma nova condição, seu destino pode de repente tomar um rumo ruim. A realidade polonesa vocês mesmos moldam, entendem?
( Pele )
48 milhões de pessoas comuns, ainda porra, se iludem, achando que algo vai mudar. Olhe pra dentro do bolso, com certeza não é só você que queria ter um paraíso particular, é normal, mas é real? É viável? Não sei, é algo como ideal. Soa meio irreal em um país de mentiras e invejas, onde tentam governar os malditos egoístas. A escala do ódio só cresce, eu vejo o que tá acontecendo, não sou cego: hotéis, restaurantes caros e lojas, baladas, carros bonitos, mulheres cada vez mais rápidas...
( Sokół )
Olhe, para essas estradas esburacadas, conjuntos habitacionais anônimos e prédios antigos, onde todo mundo conhece todos os vizinhos pelo nome. Olhe, para os oásis suburbanos e antes de fazer algo, pense duas vezes. Fases, viagens, tudo uma merda como uma droga de blase, imagens de miséria, e ao mesmo tempo as pessoas não conseguem mais se alegrar com pequenas coisas, 99% católicos - todo mundo peca. Muitos personagens escrotos como na terceira Reich e você tá no meio, eu falo das suas realidades. Vermelho e branco como uma ferida, que cicatriza devagar com a mentalidade de escravidão. E de novo você tá parado no trânsito porque uma Lancia com um copo no teto tá indo pra um raut privado com os caras. Sokół, Pele, a realidade diária dos poloneses.
ref. (x2)