395px

Bairros em Chamas

Zabili Mi Zolwia

Barykady

Gdy upada gospodarka, ciągle ropy brak
Czas wywołać jakiś konflikt, podbić nowy kraj
Wojska kroczą naprzód, ofensywy brak
Coś trzeba dokonać, zniszczyć trzeci świat

ref.
Wejść na barykady niosąc białe flagi
Wejść na barykady, dość już tego mamy!

Każdy żołnierz za zadanie bronić demokracji ma
Takie słychać odpowiedzi gdy w cywila odda strzał!

Ale wszystko jest w porz,adku, wszystko dobrze jest
Ja ten zafajdany świat mam głęboko gdzieś
Nic mnie nie obchodzi, wszystko w nosie mam
Całe takie życie, ten cholerny kraj!

Chcę uciec stąd, poszybować gdzieś
Gdzieś, gdzie sam zostanę, bez bólu i łez
Chcę zostać już, już na zawsze tam
By uwielbiać życie, mieć na wszystko czas

Bairros em Chamas

Quando a economia desaba, falta petróleo sem parar
É hora de provocar algum conflito, conquistar um novo lugar
As tropas avançam, mas a ofensiva não vem
É preciso fazer algo, destruir o terceiro mundo

ref.
Subir nas barricadas levando bandeiras brancas
Subir nas barricadas, já estamos cheios disso!

Todo soldado tem a missão de defender a democracia
É isso que se ouve quando atira em civis!

Mas tá tudo certo, tudo vai bem
Eu tenho esse mundo sujo bem fundo em mim
Não me importa nada, tô nem aí
Essa vida toda, esse país de merda!

Quero fugir daqui, voar pra algum lugar
Pra algum lugar, onde eu fique só, sem dor e sem chorar
Quero ficar já, já pra sempre lá
Pra adorar a vida, ter tempo pra tudo.