395px

Desertor

Zabili Mi Zolwia

Dezerter

Żyjesz wolny i beztroski
Wszystkie sprawy w dupie masz
Na ramieniu A w kółeczku
A na głowie dredy dwa

Kiedyś jednak i do Ciebie
Przyjdzie listem poleconym
Od czerwonej Polskiej Armii
Że Cię zrobić chcą żołnierzem
żołnierzem!

Będziesz stał i salutował
Tym co los twój mają gdzieś
Co nadzieje mają wielką
Że poglądy zmienisz wnet

Dadzą ci do rąk karabin
I jak dziecku każą iść
Tam gdzie strzały wokół słychać
Po okopach kapie krew

Wtedy twoje ideały
O pokoju i miłości
Staną przed oczyma tego
Który kulą dostał w twarz

Wrzaśnij wtedy to za wiele !!
Ja tak łatwo nie dam się
Ja uciekam tam gdzie ludzie
Nie w mundurach chodzą w dzień
Nie w mundurach chodzą w dzień

Desertor

Você vive livre e despreocupado
Com todos os problemas na sua
No ombro A no quadrinho
E na cabeça dois dreads

Mas um dia, até você
Receberá uma carta registrada
Do exército vermelho polonês
Dizendo que querem te fazer soldado
Soldado!

Você vai ficar em pé e saudar
Aqueles que têm seu destino em mãos
Que têm grandes esperanças
De que você mude de ideia logo

Te darão um rifle nas mãos
E como a uma criança, vão te mandar
Pra onde os tiros ecoam
E do chão escorre sangue

Então suas ideias
Sobre paz e amor
Vão se apresentar diante de quem
Levou um tiro na cara

Gritar isso é demais!!
Eu não vou me deixar levar tão fácil
Eu fujo pra onde as pessoas
Não andam de farda todo dia
Não andam de farda todo dia