395px

Do outro lado dos sonhos

Anna Jantar

Po tamtej stronie marzeń

Po tamtej stronie marzeń mam swój prywatny raj
A w nim na co dzień jest wszystko naj, naj, naj
Wciąż głaszcze mnie twój wzrok, słowiki robią tusz
I znosisz mi co dzień rozogniony bukiet róż

Niech płacze deszczem świat, niech wzdycha tamten świat
Jest wciąż błogo, bo marzenia wszystko mogą
Ale kiedy do tego nie czuć
Że czegoś brak jest coś nie tak

Każdy z nas był nie raz po tamtej stronie swych marzeń
Dopóki bieg wydarzeń nie wołał, wracać czas

Po tamtej stronie marzeń pod górkę nie ma dróg
Dla wszystkich jest ten sam niewysoki próg
Wiatr w oczy nie chce wiać, na wszystko wszystkich stać
Nikt w niczym nie ma luk, nie zna słów, och, gdyby móc

Nieznany jest tam stres, łut szczęścia jest na gest
Jest wciąż błogo, bo marzenia wszystko mogą
Ale kiedy do tego nie czuć
Że czegoś brak jest coś nie tak

Ram da ram da ra da ram

Każdy z nas był nie raz po tamtej stronie swych marzeń
Dopóki bieg wydarzeń nie wołał, wracać czas

Po tamtej stronie marzeń pod górkę nie ma dróg
Dla wszystkich jest ten sam niewysoki próg
Wiatr w oczy nie chce wiać, na wszystko wszystkich stać
Nikt w niczym nie ma luk, nie zna słów, och, gdyby móc

Nieznany jest tam stres, łut szczęścia jest na gest
Jest wciąż błogo, bo marzenia wszystko mogą
Ale kiedy do tego nie czuć
Że czegoś brak jest coś nie tak

Do outro lado dos sonhos

Do outro lado dos sonhos eu tenho meu paraíso particular
E nele, no dia a dia, tem tudo de melhor, melhor, melhor
Teu olhar ainda me acaricia, os rouxinóis fazem a festa
E você me traz todo dia um buquê de rosas acesas

Deixa o mundo chorar com a chuva, deixa aquele mundo suspirar
Ainda é tudo tão bom, porque os sonhos podem tudo
Mas quando não se sente isso
Que falta algo, tá tudo errado

Cada um de nós já esteve, mais de uma vez, do outro lado dos seus sonhos
Até que o fluxo dos acontecimentos chamasse, hora de voltar

Do outro lado dos sonhos, não tem caminho na ladeira
Para todos é o mesmo limiar baixo
O vento não quer soprar nos olhos, todo mundo pode tudo
Ninguém tem brechas, não conhece as palavras, ah, se pudesse

Lá não existe estresse, um golpe de sorte é só um gesto
Ainda é tudo tão bom, porque os sonhos podem tudo
Mas quando não se sente isso
Que falta algo, tá tudo errado

Ram da ram da ra da ram

Cada um de nós já esteve, mais de uma vez, do outro lado dos seus sonhos
Até que o fluxo dos acontecimentos chamasse, hora de voltar

Do outro lado dos sonhos, não tem caminho na ladeira
Para todos é o mesmo limiar baixo
O vento não quer soprar nos olhos, todo mundo pode tudo
Ninguém tem brechas, não conhece as palavras, ah, se pudesse

Lá não existe estresse, um golpe de sorte é só um gesto
Ainda é tudo tão bom, porque os sonhos podem tudo
Mas quando não se sente isso
Que falta algo, tá tudo errado

Composição: Paweł Howil