395px

Beijo do Príncipe Mongol

Armia

Pocałunek Mongolskiego Księcia

Okradał ojca dla wyższych celów
Filozoficzny podbój, gdzie się da
Ręka ci uschnie i wystanie z grobu
Matematyczny bóg, szach i mat
Strumienie cząstek i strumienie winy
Kochali się na poczcie, no bo gdzie
Gdyby tygrysy zjadły te irysy
To by na świecie nie było źle

Szalej, szaleję, szalej, szaleję
Oszalej, szaleję

Pod okiem słońca i pod okiem nieba
Ubój Marsjanina, szalony koń
Pamiętaj słowa matki, nie pij tego
Daj się podrapać w bródkę, w byle co
Jak pocałunek mongolskiego księcia
Formy zupełnie puste niejeden raz
Teraz zagadki same się zgadują
Bo skoro prysły zmysły, pryśnie i czas

Szalej, szaleję, szalej, szaleję
Oszalej, szaleję
Uciekaj stąd, uciekaj stąd

Wczoraj znalazłem swoją duszę
W okrągłym oknie ona i ja
Kwiaty pogrzebów i ten wieczny chłopiec
Słowa na wiatr, biedna dziewczyna
Nikt nas nie szuka, tylko ta muzyka
Nikt nas nie woła, przedmieście śpi
Leniwie płynie rzeka, której tu nie ma
Rzeka co szumi: nawróć się dziś

Szalej, szaleję, szalej, szaleję
Oszalej, szaleję
A potem chodźmy tam
A potem chodźmy tam

Beijo do Príncipe Mongol

Rouba do pai por objetivos maiores
Conquista filosófica, onde der
Sua mão vai murchar e sair do túmulo
Deus matemático, xeque-mate
Fluxos de partículas e fluxos de culpa
Se amaram no correio, e onde mais
Se os tigres comessem essas íris
O mundo não estaria tão mal

Surta, surta, surta, surta
Fique louco, surta

Sob o olhar do sol e sob o olhar do céu
Abate de marciano, loucura total
Lembre-se das palavras da mãe, não beba isso
Deixe-se arranhar na barba, em qualquer coisa
Como o beijo do príncipe mongol
Formas completamente vazias várias vezes
Agora os enigmas se adivinham sozinhos
Porque se os sentidos se foram, se foi o tempo

Surta, surta, surta, surta
Fique louco, surta
Fuja daqui, fuja daqui

Ontem encontrei minha alma
Na janela redonda, ela e eu
Flores de funerais e esse eterno garoto
Palavras ao vento, pobre menina
Ninguém nos procura, só essa música
Ninguém nos chama, o subúrbio dorme
O rio flui preguiçosamente, que não está aqui
O rio que murmura: se converta hoje

Surta, surta, surta, surta
Fique louco, surta
E depois vamos pra lá
E depois vamos pra lá

Composição: Ski / T. Budzy