395px

Dois Corações, Duas Tristezas

Bajm

Dwa Serca Dwa Smutki

Rośniesz jak młody Bóg
Na moich ramionach
Jak drzewo, którego nikt
Nikt nie pokona

Dałam ci wolę istnienia
Dałam ci siłę tworzenia

Nowy nieznany szlak
Nad twoją głową
Może jest tylko snem?
A może koroną?

Zostań więc bogiem i drzewem
Między mną, ziemią a niebem

Więc teraz serca mam dwa
Smutki dwa
I miłość po kres
I radość do łez
Wieczory długie i złe
Krótkie dnie

Więc całuj mnie częściej
Bo nie wiem jak będzie

Ojciec twój pędziwiatr
Uwieść mnie zdołał
Tulił jak cenny skarb
W swoich ramionach
Dałam mu wolę istnienia
Dałam mu siłę tworzenia

Więc teraz serca mam dwa
Smutki dwa
I miłość po kres
I radość do łez
Wieczory długie i złe
Krótkie dnie

Więc całuj mnie częściej
Bo nie wiem jak będzie
Gdy odejdziesz

Dois Corações, Duas Tristezas

Você cresce como um jovem Deus
Nos meus braços
Como uma árvore que ninguém
Ninguém pode derrubar

Eu te dei a vontade de existir
Eu te dei a força de criar

Um novo caminho desconhecido
Acima da sua cabeça
Pode ser apenas um sonho?
Ou talvez uma coroa?

Então fique sendo Deus e árvore
Entre mim, a terra e o céu

Então agora eu tenho dois corações
Duas tristezas
E amor até o fim
E alegria até as lágrimas
Noites longas e ruins
Dias curtos

Então me beije mais
Porque não sei como será

Seu pai, o vento
Conseguiu me seduzir
Me abraçou como um tesouro
Em seus braços
Eu dei a ele a vontade de existir
Eu dei a ele a força de criar

Então agora eu tenho dois corações
Duas tristezas
E amor até o fim
E alegria até as lágrimas
Noites longas e ruins
Dias curtos

Então me beije mais
Porque não sei como será
Quando você partir