395px

No Caminho Para o Coração Dela

Bajm

W Drodze Do Jej Serca

Sama je, sama śpi
Sama z sobą liczy dni
Ma swój gust, mały biust
Co to jest że wpadła mi jak mucha w oko

Takiej nikt nie chce znać
Z taką nie chcą ślubu brać
Żyję wciąż blisko niej
Lecz nie pytam nigdy czy ma wolny wieczór

To się nie mieści w śnie
Nawet w ludzkiej wyobraźni
A najgorsze to, że
W mojej głowie się zmieściła i z butami

Czuję jak brak mi sił
Papierosy nie smakują
W głowie mam obraz jej
Wszystko przez to że odwagi mi brakuje

W drodze, w drodze do serca jej
Jak dziecko uczę się
Jak dziecko

Ludzie, co ona w sobie ma?
Czuję, że mógłbym z nią
Iść do nieba bram

Siódma punkt idzie z psem
Po południu gdzieś pracuje
Wraca, gdy wszyscy śpią
Sama sprząta lecz obiadów nie gotuje

Cudów nie ma jasne, lecz
Głupia sprawa, śmieszna rzecz
Mały niezgrabny ktoś
Tak nadepnął na mój los i nic nie poczuł

To się nie mieści w śnie
Nawet w ludzkiej wyobraźni
A najgorsze to, że
W mojej głowie się zmieściła i z butami

Czuję jak brak mi sił
Papierosy nie smakują
W głowie mam obraz jej
Wszystko przez to że odwagi mi brakuje

W drodze, w drodze do serca jej
Jak dziecko uczę się
Jak dziecko

Ludzie, co ona w sobie ma?
Czuję, że mógłbym z nią
Iść do nieba bram

No Caminho Para o Coração Dela

Sozinha ela, sozinha dorme
Sozinha conta os dias
Tem seu estilo, peitos pequenos
O que é que aconteceu que ela entrou na minha mira como uma mosca

Ninguém quer conhecer assim
Com essa não querem se casar
Vivo sempre perto dela
Mas nunca pergunto se ela tem a noite livre

Isso não cabe em sonho
Nem na imaginação humana
E o pior é que
Na minha cabeça ela se instalou e de sapatos

Sinto que me falta força
Cigarros não têm gosto
Na minha cabeça está a imagem dela
Tudo isso porque me falta coragem

No caminho, no caminho para o coração dela
Como uma criança eu aprendo
Como uma criança

Pessoas, o que ela tem dentro?
Sinto que poderia com ela
Ir até as portas do céu

Sete horas, ela sai com o cachorro
À tarde, trabalha em algum lugar
Volta quando todos estão dormindo
Sozinha limpa, mas não cozinha janta

Milagres não existem, claro, mas
Coisa boba, coisa engraçada
Alguém pequeno e desajeitado
Pisou no meu destino e não sentiu nada

Isso não cabe em sonho
Nem na imaginação humana
E o pior é que
Na minha cabeça ela se instalou e de sapatos

Sinto que me falta força
Cigarros não têm gosto
Na minha cabeça está a imagem dela
Tudo isso porque me falta coragem

No caminho, no caminho para o coração dela
Como uma criança eu aprendo
Como uma criança

Pessoas, o que ela tem dentro?
Sinto que poderia com ela
Ir até as portas do céu

Composição: