395px

Canção Indomável

Budka Suflera

Pieśń Niepokorna

Est pieśń jak żagiel gwiezdny napój
Wielkie skrzydła w wielki wiatr
Dla tych co pełzać w mule nie chcą
Głowa w górze sztywny kark
Jest pieśń jak pomruk zwiastun błyskawic
Sokół pośród stada wron
Tylko niektórzy ją podjąć umieją
Innym gardła dławi strach

Słuchaj
W bezsennych nocach ona gra
Mówię słuchaj
W bezdennym bólu ona trwa
I jej czujesz moc
I wciągnięty raz w nurt
Oszalały biegniesz w nocy
Kiedy inni syci śpią
Mówię popatrz
Jak oni mdłym się ogniem tlą
Mówię słuchaj
Nie daj przez palce ciągnąć dniom
Przez śnieg i przez deszcz
Jeśli sztandar chcesz nieść
Życie przecież musi brzmieć
Tak jak wielki piękny wiersz

Jest pieśń jak żagiel gwiezdny napój
Wielkie skrzydła w wielki wiatr
Żywe pochodnie płyniemy nad czasem
W dróg nieprzetartych dal
W nowe pejzaże ziemi niczyjej
Gdzie nie bywał dotąd nikt

Ooh słuchaj
Jest pieśń jak wilczy w górach zew
Mówię słuchaj
Jak dziko w żyłach szumi krew
Przez śnieg i przez deszcz
Jeśli sztandar chcesz nieść
I zbyt wielkich nie ma czynów
I zbyt wielkich nie ma spraw
Mówię słuchaj

Jest pieśń jak żagiel gwiezdny napój
Wielkie skrzydła w wielki wiatr
Dla tych co pełzać w mule nie chcą
Głowa w górze sztywny kark
Jest pieśń jak pomruk zwiastun błyskawic
Sokół pośród stada wron

Canção Indomável

Esta canção é como uma vela, bebida das estrelas
Grandes asas no grande vento
Para aqueles que não querem rastejar na lama
Cabeça erguida, pescoço firme
É uma canção como o murmúrio, prenúncio de relâmpagos
Falcão entre um bando de corvos
Só alguns conseguem pegá-la
Para outros, o medo sufoca a garganta

Escuta
Nas noites sem sono, ela toca
Eu digo, escuta
Na dor sem fundo, ela persiste
E você sente sua força
E uma vez puxado pela corrente
Você corre enlouquecido na noite
Enquanto outros, saciados, dormem
Eu digo, olha
Como eles se apagam com um fogo morno
Eu digo, escuta
Não deixe os dias escorregarem entre os dedos
Através da neve e da chuva
Se você quer carregar a bandeira
A vida deve soar
Como um grande e belo poema

É uma canção como uma vela, bebida das estrelas
Grandes asas no grande vento
Tochas vivas, navegamos além do tempo
Em caminhos não trilhados, longe
Em novas paisagens de terra sem dono
Onde ninguém jamais esteve

Ooh, escuta
É uma canção como o uivo do lobo nas montanhas
Eu digo, escuta
Como o sangue ferve selvagem nas veias
Através da neve e da chuva
Se você quer carregar a bandeira
E não há feitos grandes demais
E não há causas grandes demais
Eu digo, escuta

É uma canção como uma vela, bebida das estrelas
Grandes asas no grande vento
Para aqueles que não querem rastejar na lama
Cabeça erguida, pescoço firme
É uma canção como o murmúrio, prenúncio de relâmpagos
Falcão entre um bando de corvos

Composição: Adam Sikorski