395px

Brilho

Coma

Lśnienie

W tamtym ciemnym domu
Pojawiły się
Nie wiedzieć skąd
Świetliste cienie.
Potem nagły wstrząs
Obezwładnił nas
Nieznośny blask
Ogniste lśnienie.

Prześwietlone oczy
Prześwietlone neonami łby
Tęczowe włosy.
Prześwietlony byt
Ultrafioletowe łzy
I my jak prześwietlony film.

Trzeba będzie tworzyć
Supernowy, prześwietlony kształt
By rzeczom nadać treść.
Prześwietlony świat
Niedorzecznie idealny plan
Już nic nie znaczy.

Braciszku
Przyszło nam szumieć
Na skurwiałym bruku miasta królów.
Braciszku
Przyszło nam przejrzeć na oczy.
Ja wiem, nosiliśmy w sercach
Misterne projekty
Bezpiecznej hodowli dusz.
Ja wiem ile zostało w nas ufności
Gdy formy zniosła treść.
Nie mniej było pytań
Kiedy legły w gruzach
Konstrukcje sprawiedliwych.
Nie mniej smakowało
Uleganie szaleństwu
Naginanie wieczności.
Ja wiem, teraz nam trzeba
Z entropii, z wolności i głodu
Odnowić moc.
Ja wiem ile zostało w nas ufności
Choć formy zniosła treść.
Ja wiem!
Trzeba będzie na własność
Odbudować nam kosmos.
Nie mniej dobrze mi wiedzieć
Że rozumiesz, że jesteś.

Prześwietlone oczy
Prześwietlone neonami łby
Tęczowe włosy.
Prześwietlony byt
Ultrafioletowe łzy
I my jak prześwietlony film.

Trzeba będzie tworzyć
Supernowy, prześwietlony kształt
By rzeczom nadać treść.
Prześwietlony świat
Niedorzecznie idealny plan
Już nie dotyczy nas.

Brilho

Naquela casa escura
Apareceram
Sem saber de onde
Sombras brilhantes.
Depois um tremor repentino
Nos deixou paralisados
Um brilho insuportável
Um brilho ardente.

Olhos iluminados
Iluminados por néons
Cabelos coloridos.
Um ser iluminado
Lágrimas ultravioleta
E nós como um filme iluminado.

Vai ser preciso criar
Supernovas, uma forma iluminada
Para dar sentido às coisas.
Um mundo iluminado
Um plano absurdamente perfeito
Já não significa nada.

Irmão
Veio pra nós o barulho
Na maldita calçada da cidade dos reis.
Irmão
Veio pra nós abrir os olhos.
Eu sei, carregamos em nossos corações
Projetos delicados
De uma criação segura de almas.
Eu sei quanto ainda nos resta de confiança
Quando a forma suportou o conteúdo.
Não menos havia perguntas
Quando estavam em ruínas
As construções dos justos.
Não menos era saboroso
Ceder à loucura
Distorcer a eternidade.
Eu sei, agora precisamos
Da entropia, da liberdade e da fome
Renovar a força.
Eu sei quanto ainda nos resta de confiança
Embora a forma tenha suportado o conteúdo.
Eu sei!
Vai ser preciso por conta própria
Reconstruir nosso cosmos.
Não menos bem me faz saber
Que você entende, que você é.

Olhos iluminados
Iluminados por néons
Cabelos coloridos.
Um ser iluminado
Lágrimas ultravioleta
E nós como um filme iluminado.

Vai ser preciso criar
Supernovas, uma forma iluminada
Para dar sentido às coisas.
Um mundo iluminado
Um plano absurdamente perfeito
Já não nos diz respeito.

Composição: Piotr Rogucki