395px

Agosto

Coma

Sierpień

Lato wybuchło z całych sił
W knajpach dziewczęta piją sok
Chłopcom nie było nigdy wstyd
Poprzez dym chwytać ich młody wzrok

Droga wymyka się spod stóp
Miasto przechyla się przez mrok
Meteoryty suną w dół
Rozmyła się w kolejną noc granica snu

W niedorzeczności naszych ciał
W zaprzepaszczonej ciszy serc
Doczekaliśmy wrzasku dnia
Taki wstyd zdarza się tylko raz

Za kryształową ścianą słów
Za nieprzebytym lasem kłamstw
Chowa się ze mną dobry duch
Pod niebem wiatr pogania los zatacza łuk

Doskonale znika czas
Doskonale i nie ma nic
Jeszcze dalej idę sam
Jeszcze dalej trzeba iść, tak trzeba, tak trzeba
Doskonale znika czas
Doskonale i nie ma nic
Jeszcze dalej idę sam
Jeszcze dalej trzeba iść, tak trzeba, tak trzeba...

Agosto

O verão explodiu com toda força
Nas barzinhos as garotas tomam suco
Os caras nunca sentiram vergonha
Através da fumaça, capturando seu olhar jovem

A estrada escapa debaixo dos pés
A cidade se inclina na escuridão
Meteoros descem pelo céu
A fronteira do sonho se dissolve em mais uma noite

Na absurdidade dos nossos corpos
No silêncio desperdiçado dos corações
Finalmente chegamos ao grito do dia
Uma vergonha assim só acontece uma vez

Atrás da parede de cristal das palavras
Além da floresta intransponível de mentiras
Um bom espírito se esconde comigo
Sob o céu, o vento empurra o destino em um arco

O tempo desaparece perfeitamente
Desaparece perfeitamente e não há nada
Vou mais longe sozinho
Ainda preciso ir mais longe, é preciso, é preciso
O tempo desaparece perfeitamente
Desaparece perfeitamente e não há nada
Vou mais longe sozinho
Ainda preciso ir mais longe, é preciso, é preciso...

Composição: