395px

Tardes Inocentes de Limão

Coma

Popołudnia Bezkarnie Cytrynowe

Nad miastem różowe łuny pulsują po zmroku
Bezkształtne wagony złudzeń sterują do domów.
Nie zasną zmęczeni słońcem stalowej równiny
Latarnie bezwiednie mruczą szalone modlitwy.

Jak marnie w tunelach pędu trwoniło się siły
Nieważne, od kiedy bez lęku polegam na ciszy.
Znalazłem jedyne źródło i cel wszelkiej racji
Zaprawdę niewiele zabrakło, a byłbym cię stracił.

Nie wiem, komu i jak
Podziękować za los
Co nasycić się dał
Współistnieniem przez Nasz
podwójny czas.

Bezkarne żółte południe oddycha przytomnie.
Przeważnie pijemy wódkę przy stole w ogrodzie.
Niestraszne kosmiczne dziury i groźba wieczności.
Zabawne jak nic nie znaczyłby świat bez miłości.

Nie wiem, komu i jak
Podziękować za los
Co nasycić się dał
Współistnieniem przez Nasz
podwójny czas.

Popołudnia bezkarnie cytrynowe.
Popołudnia bezkarnie cytrynowe.

Słońce na wylot przenika przez głowę
Życie mi płynie przy tobie cytrynowe.
Szczęście, na co dzień odbiera mi mowę
Popołudnia bezkarne i cytrynowe.

Tardes Inocentes de Limão

Sobre a cidade, nuvens rosas pulsam ao anoitecer.
Vagões sem forma se arrastam, guiando-se para casa.
Não vão dormir, cansados do sol da planície de aço,
As lanternas murmuram inconscientemente orações malucas.

Como se esgotavam as forças nos túneis da pressa,
Não importa desde quando, sem medo, confio no silêncio.
Encontrei a única fonte e o propósito de toda razão,
Na verdade, faltou pouco para que eu te perdesse.

Não sei a quem e como
Agradecer pelo destino
Que me sacia e me dá
Coexistência através do nosso
tempo duplo.

Tardes inocentes de limão respiram conscientes.
Geralmente bebemos vodka à mesa no jardim.
Sem medo de buracos negros e da ameaça da eternidade.
Engraçado como o mundo não significaria nada sem amor.

Não sei a quem e como
Agradecer pelo destino
Que me sacia e me dá
Coexistência através do nosso
tempo duplo.

Tardes inocentes de limão.
Tardes inocentes de limão.

O sol penetra fundo pela cabeça,
A vida flui ao seu lado, limonada.
A felicidade, a cada dia, me tira a fala,
Tardes inocentes e de limão.

Composição: