395px

Menino Azarado

Czerwone Gitary

Pechowy chłopiec

Sha la, la, la
Niech ktoś mi powie, czy to nie jest pech
Był maj, słowiki, pachniał biały bez
I my we dwoje, księżyc spał wśród chmur
I nagle, ach, ząb! Co za ból!
Wykrzywiam usta, a dziewczyna w śmiech!
Powiedzcie, czy to nie jest pech?
Sha la, la, la
Sha la, la, la, la spytaj dentysty
On się na tym zna

Powiedzcie sami, co za podły los?
Kiedyś w dyskusji zabierałem głos
Mówiłem długo, jak mnie na to stać
I też zaczęli się śmiać
Mówiłem mądrze, śmiali się na głos
Powiedzcie mi, co za los!
Sha la, la, la
Sha la zapytaj hydraulika
On się na tym zna

Powiedzcie sami, czy to nie jest pech?
Poszło nas wczoraj na zabawę trzech (no i co?)
Juras i Krzysztof tańczyli bez przerw
A dziewczyny nie chciały mnie
Sterczałem w kącie, trząsł mną dziki gniew
Powiedzcie, czy to nie jest pech?
Sha la, la, la
Sha la, la, la, la kup sobie mydło
Albo lepiej dwa!

Sha la, la, la

Menino Azarado

Sha la, la, la
Me diga alguém, isso não é azar?
Era maio, os rouxinóis, o cheiro do jasmim
E nós dois, a lua dormia entre as nuvens
E de repente, ai, que dor! Que sofrimento!
Eu faço cara feia, e a garota ri!
Dizem aí, isso não é azar?
Sha la, la, la
Sha la, la, la, la pergunta pro dentista
Ele entende do assunto

Dizem pra mim, que sorte cruel é essa?
Uma vez numa discussão eu falei
Falei tanto, como se eu tivesse a razão
E eles começaram a rir
Eu falava com sabedoria, e eles riam alto
Dizem pra mim, que sorte é essa!
Sha la, la, la
Sha la pergunta pro encanador
Ele entende do assunto

Dizem pra mim, isso não é azar?
Ontem fomos pra festa, éramos três (e daí?)
Juras e Krzysztof dançavam sem parar
E as garotas não queriam saber de mim
Eu fiquei encostado, tomado pela raiva
Dizem aí, isso não é azar?
Sha la, la, la
Sha la, la, la, la compra um sabonete
Ou melhor, dois!

Sha la, la, la

Composição: Tadeusz Krystyn