395px

Relógio

Edyta Bartosiewicz

Zegar

Chciałbyś chociaż przez chwilę
Wstrzymać zegar bezlitosny
Niech opamięta się miły
Niech odetchnie niech odpocznie

Wahadło z mosiądzu odlane
Biedne słania się I opada z sił
Z jego objęć wyrwany
Byłbyś bardziej beztroski
Jest czymś niezrozumiałym
Mechanizmu ciągły pośpiech

Ten zegar jest całkiem bezduszny
Nie ma litości nie wie co to jest ból
Gdy wszystko z rąk się wymyka
By z zegarem biec co tchu

Gdy do przodu zegar rwie
Ty ustaw się na nie I cała wstecz!
Gdy do przodu zegar rwie
Napieraj mocno I cała wstecz!
Nie nie zgadzaj się by on
Dyktował każdy krok
Więc cała wstecz!

Wahadło z mosiądzu odlane
Biedne słania się I opada z sił
Mechanizm do cna wyczerpany
Dla kilku marnych chwil

Gdy do przodu zegar rwie
Napieraj mocno I cała wstecz!
Nie nie zgadzaj się by on
Dyktował każdy krok
Więc cała wstecz

Nie nie zgadzaj się
W nos mu się śmiej!

Relógio

Você gostaria, mesmo que por um instante
De parar o relógio implacável
Que ele se lembre, meu bem
Que ele respire, que ele descanse

O pêndulo de bronze moldado
Pobre, se arrasta e perde a força
Arrancado de seus braços
Você seria mais despreocupado
É algo incompreensível
A pressa constante do mecanismo

Esse relógio é totalmente insensível
Não tem compaixão, não sabe o que é dor
Quando tudo escorrega das mãos
Para correr com o relógio a todo vapor

Quando o relógio avança
Você se posicione contra e vá pra trás!
Quando o relógio avança
Empurre forte e vá pra trás!
Não, não aceite que ele
Dicta cada passo
Então, vá pra trás!

O pêndulo de bronze moldado
Pobre, se arrasta e perde a força
O mecanismo completamente exausto
Por alguns momentos miseráveis

Quando o relógio avança
Empurre forte e vá pra trás!
Não, não aceite que ele
Dicta cada passo
Então, vá pra trás!

Não, não aceite
Dê risada na cara dele!

Composição: Edyta Bartosiewicz