Wersja 20
Jeśli dzisiaj za kimś tęsknię
To za sobą, za sobą sprzed lat, uh
A czy widząc mnie nową zrozumiałabyś skąd
Skąd jest we mnie taki bagaż wad, uh
Jeśli chce być dziś z kimkolwiek
To ze sobą sprzed lat
Choć teraz głośniej się śmieję
Takiej siebie mi brak
Dziewczyny, która nie pytała
Która może przegrywała
Miała zawsze być obok
Wiem, że wciąż jesteś we mnie
Dobrze widzieć ciebie w lustrze
Nie być tylko sumą tego co świat ode mnie chce, uuu
Fajnie, że tu teraz jesteś, ty moja mała niebezpieczna jak
Więcej nie powiem nic, nic
Jeśli chce być dziś z kimkolwiek
To ze sobą sprzed lat
Choć teraz głośniej się śmieję
Takiej siebie mi brak
Dziewczyny, która nie pytała
Która może przegrywała
Potrafiła zawsze być obok
mm, ona ciągle jest we mnie
Tyle chce powiedzieć aż nie mówię nic
Czy poszłabyś jak w dym?
Czy byłoby ci wstyd?
Odpuść sny, mówili mi
Problem jak kamień i tak zamieni się w pył
W tym całym hałasie to ty do mnie krzycz
Nie pozwól by, nie pozwól by
Nie pozwól by cisza zabrała ci mnie
Takiej siebie czasem, takiej mi brak
Dziewczyny, która nie pytała
Która może przegrywała
Potrafiłaś zawsze być obok
Wiem, że jesteś gdzieś we mnie
Jeśli chce być tu z kimkolwiek, mm
Czasem trochę takiej siebie mi brak
Versão 20
Se hoje eu sinto falta de alguém
É de mim mesma, de mim mesma de anos atrás, uh
E se ao me ver nova você entenderia de onde
De onde vem esse peso de falhas em mim, uh
Se eu quero estar hoje com alguém
É com a minha versão de anos atrás
Embora agora eu ria mais alto
Sinto falta daquela eu
A garota que não perguntava
Que talvez perdia
Sempre deveria estar ao meu lado
Sei que você ainda está em mim
É bom te ver no espelho
Não ser apenas a soma do que o mundo quer de mim, uuu
Legal que você está aqui agora, minha pequena perigosa como
Não vou dizer mais nada, nada
Se eu quero estar hoje com alguém
É com a minha versão de anos atrás
Embora agora eu ria mais alto
Sinto falta daquela eu
A garota que não perguntava
Que talvez perdia
Sempre soube estar ao meu lado
mm, ela ainda está em mim
Quero dizer tanto que acabo não dizendo nada
Você iria embora como fumaça?
Você teria vergonha?
Deixa os sonhos, me disseram
O problema é como uma pedra e assim se transforma em pó
Nesse barulho todo, é você que grita pra mim
Não deixe que, não deixe que
Não deixe que o silêncio te leve de mim
Dessa versão de mim às vezes, sinto falta dela
A garota que não perguntava
Que talvez perdia
Você sempre soube estar ao meu lado
Sei que você está em algum lugar em mim
Se eu quero estar aqui com alguém, mm
Às vezes sinto falta um pouco dessa eu
Composição: Ewa Farna, Maciej Wasio