395px

Bússola

Gibbs (POL)

Kompas

Na który biegun?
Na który biegun?
Na który biegun?
Na który biegun?
Na który biegun?

Na który biegun trzeba dojść na szlaku życia?
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc
Na który biegun trzeba dojść na szlaku życia?
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc

Wyruszyłem w drogę mając osiemnaście wiosen
A poznałem i zwiedziłem mały procent świata
Pewnych miejsc w mojej głowie nigdy nie zapomnę
Tylko pozwól do niektórych przypadkiem nie wracać
Jeden dzień zmienia wszystko wokół co jest obce
Nauczyłem po drodze na nowo się poznawać
Ale nikt nie ostrzegał, że na samej prostej
Trzeba też czasem za siebie się poodwracać
Nie ma miejsca jak dom
A sam miałem ich już ze sto
Dziś tylko muzyka to schron
Jedyne co noszę na stałe przy sobie
Jak bagaż doświadczeń i głos
Jak emocje, których nie mogę zostawić
Bo zawsze się kończy to nie równą grą
Powoli pod prąd, za dobrze skręcam
Przydałoby się w końcu ruszyć na wprost

Na który biegun trzeba dojść na szlaku życia?
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc
Na który biegun trzeba dojść na szlaku życiam
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc

Nie wiem czy ta droga mogła być krótsza
Do tej pory tylko cztery zimy w roku
Oddaliłem się jedynie od bankructwa
Nie ma szans aby stanąć na poboczu
Od narodzin tylko wiatru umiem słuchać
Głuchy wciąż na opinie rozsądku
Moje serce to na pewno nie sługa
Ale dla Ciebie zwiedzi zakamarki mroku, więc
Nigdy nie obiecuj wspólnej trasy
Nigdy nie obiecuj, że dla Ciebie hajs tu w sumie nic nie znaczy
Zawiedziony byłem milion sto tysięcy razy
Tak więc może w innym życiu jeszcze szczerze pogadamy, hej
Dla wszystkich zagubionych gdzieś po drodze braci
Dla wszystkich dam, dla których królem byłem żadnym
Może to dobrze, że nas różnią drogowskazy
Może kiedyś pogadamy

Na który biegun trzeba dojść na szlaku życia?
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc
Na który biegun trzeba dojść na szlaku życia?
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc

Bússola

Pra qual polo?
Pra qual polo?
Pra qual polo?
Pra qual polo?
Pra qual polo?

Pra qual polo a gente tem que chegar na trilha da vida?
Por natureza, gosto de navegar em longas jornadas
No meio do silêncio, me redescubro de novo
Ainda não existem chaves criadas para nossos corações
Pra qual polo a gente tem que chegar na trilha da vida?
Por natureza, gosto de navegar em longas jornadas
No meio do silêncio, me redescubro de novo
Ainda não existem chaves criadas para nossos corações

Parti pra estrada com dezoito primaveras
E conheci e explorei uma pequena parte do mundo
Certos lugares na minha cabeça nunca vou esquecer
Só não deixe eu voltar pra alguns por acaso
Um dia muda tudo ao redor que é estranho
Aprendi pelo caminho a me conhecer de novo
Mas ninguém avisou que na reta
Às vezes é preciso olhar pra trás
Não há lugar como o lar
E eu já tive uns cem
Hoje só a música é meu abrigo
A única coisa que carrego sempre comigo
Como bagagem de experiências e voz
Como emoções que não posso deixar pra trás
Porque sempre acaba sendo um jogo desigual
Devagar contra a corrente, me perco nas curvas
Seria bom finalmente seguir em frente

Pra qual polo a gente tem que chegar na trilha da vida?
Por natureza, gosto de navegar em longas jornadas
No meio do silêncio, me redescubro de novo
Ainda não existem chaves criadas para nossos corações
Pra qual polo a gente tem que chegar na trilha da vida?
Por natureza, gosto de navegar em longas jornadas
No meio do silêncio, me redescubro de novo
Ainda não existem chaves criadas para nossos corações

Não sei se esse caminho poderia ser mais curto
Até agora só quatro invernos no ano
Me afastei apenas da falência
Não há chance de parar na beira da estrada
Desde o nascimento, só sei ouvir o vento
Ainda surdo às opiniões da razão
Meu coração com certeza não é um servo
Mas por você, ele vai explorar os cantos da escuridão, então
Nunca prometa uma rota em comum
Nunca prometa que pra você grana aqui não significa nada
Fui decepcionado um milhão e cem mil vezes
Então talvez em outra vida a gente converse de verdade, hey
Pra todos os irmãos perdidos pelo caminho
Pra todas as mulheres, pra quem eu não fui nada
Talvez seja bom que os sinais nos diferenciem
Quem sabe um dia a gente converse

Pra qual polo a gente tem que chegar na trilha da vida?
Por natureza, gosto de navegar em longas jornadas
No meio do silêncio, me redescubro de novo
Ainda não existem chaves criadas para nossos corações
Pra qual polo a gente tem que chegar na trilha da vida?
Por natureza, gosto de navegar em longas jornadas
No meio do silêncio, me redescubro de novo
Ainda não existem chaves criadas para nossos corações