Piekło albo niebo – tę zabawę każdy zna
Piekło albo niebo – jednej drogi końce dwa
A nas pędzi coś i goni
By połączyć z końcem koniec – taka gra
Piekło albo niebo – jedno z dwojga, tak lub tak
W piekle albo w niebie zawsze czegoś będzie brak
A do szczęścia nam potrzeba
Nieba, piekła, piekła, nieba
Właśnie tak
A w niebie ciągle nie ma nas
I chociaż ciągnie nas do niego
Przystanek zróbmy chociaż raz
Przy autostradzie piekło – niebo
Przystańmy choć na jakiś czas
By móc zobaczyć okiem gołym
Jak z góry na dół raz po raz
Spadają gwiazdy i anioły
A w niebie nie ma nas