395px

Sem Estresse

Happysad

Nostress

Jak minął dzień? -nie pytam,
I tak widzimy się rzadko.
To już chyba rok,
Odkąd na Ciebie nie patrzę.
Raczej nie podajemy sobie rąk,
Raczej nie pokazujemy palcem.
Raczej mało obchodzimy się nawzajem..

My - dzieci dekadentów,
Córki, synowie rozpusty.
Alkohol mamy od zawsze we krwi,
Rozum genetycznie struty.
Raczej nie życzymy nikomu źle,
Raczej nikomu dobrze.
Raczej siedzimy na dachach,
Bawimy się w powietrze...

Nostress- myślę tylko o sobie

Podróże z i pod prąd,
Niekończące się nigdy.
Taka nasza mała więź,
Ziarno nienawiści.
Raczej nigdy nie będzie lepiej,
Tak, jak nigdy nie było źle.
Raczej już zostanie
Tak, jak jest.

Wokół szemrzą polityczne wszy,
Wokół rozprzestrzenia się gaz.
Pani z ekranu straszy palcem.
Jak to mało obchodzi nas..
Raczej nigdy nie będziemy tym,
Kim raczej chcielibyśmy być.
Raczej siedzimy na dachach,
Bawimy się powietrzem...

Nostress- myślę tylko o sobie...

Sem Estresse

Como foi o dia? - não pergunto,
E a gente se vê tão pouco.
Já deve fazer um ano,
Desde que não olho pra você.
Acho que não nos cumprimentamos,
Acho que não apontamos um pro outro.
Acho que pouco nos importamos...

Nós - filhos dos decadentes,
Filhas, filhos da devassidão.
Álcool sempre corre em nossas veias,
Inteligência geneticamente envenenada.
Acho que nunca desejamos mal a ninguém,
Acho que nunca desejamos bem a ninguém.
Acho que ficamos nos telhados,
Brincando com o ar...

Sem estresse - só penso em mim

Viagens contra a corrente,
Nunca acabam, nunca.
Essa é nossa pequena conexão,
Semente de ódio.
Acho que nunca vai melhorar,
Assim como nunca foi tão ruim.
Acho que vai ficar assim
Como está.

Ao redor, sussurram as pulgas políticas,
Ao redor, o gás se espalha.
A mulher da tela aponta o dedo.
Como isso nos importa tão pouco...
Acho que nunca seremos
Quem gostaríamos de ser.
Acho que ficamos nos telhados,
Brincando com o ar...

Sem estresse - só penso em mim...

Composição: Happysad / Kuba Kawalec