395px

Emokah

Hemp Gru

Emokah

[Wilku, Żary, Włodi | Skrecze: DJ Mario]
Wilku
Wale prosto z mostu, rozwiązuję co zawiłe,
Zawsze jestem i będę tym, kim byłem
Tu się urodziłem i umrzeć bym chciał tu,
M-O-K-O-T-Ó-W, Hemp Gru,
Jak w Dreszerze "żul ławka" na zawsze tu zostanę,
Ustawka przy kamieniu - wiesz, co jest grane? Ziom
Wiem, leci dzień za dniem
Laguna całą dobę, ze mną BZD, DZM
Skręt jak tlen i browarków parę na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie,
Wieczorem, o świcie, zawsze jest pokrycie,
Czaisz? Nikt w chuja nie wali,
Ten pali, ten pije - się żyje dzieciak
I to się zgadza, Hemp Szop to nasza baza
Chcesz pogrywać - odradzam
Odpada ten, który zawadza,
Walcz i uważaj, bo miejskie bagno wciąga,
AWW, emokah jak nowy smak jointa
Nie zapomnę o początkach dla braci piątka,
Slużeźnia, Pigalak, 271 teren,
Pierwsza jazda i przyjaciele, elo!

Żary
Mokotowskie miejscówki przeze mnie dobrze znane
Mieszkam tutaj i wiem co jest grane
Działki, Jordanek, park, oczy nastukane
W.N.M ze mną tutaj są
Emokah nasz wspólny dom
Nie jesteś stąd, lepiej nie unoś głosu, zmień ton
Nasza wiara, nasza broń,
Podam dłoń temu, który na szacunek zasługuje
Mówię o ziomkach, dla ludzi rapuję
Warszawa tu się wychowuję
Bez większych kłopotów, właśnie dobrze się czuję,
Właśnie tu. Stary Górny Mokotów
Czas wolno upływa, Hemp Gru tu odpoczywa
Teraz ja żary, taka jest ma ksywa
Ma ekipa JLB do końca życia w sercu mym
Do końca życia HWDP

Włodi
Pewne słowa mam w pamięci wyryte,
Choć słyszałem to dawno, nie zapomnę żadnej z liter
Szanuj dzielnice na której żeś się wychował
Tu się uformował twój styl i charakter,
Więc jest faktem nierozerwalny związek
Z dzielnicą na której mogłem spokojnie dojrzeć
Wizualnie to betonowa ohyda,
Dlatego ta miłość może głupia się wyda
Tu się czuję jak w wodzie ryba, bo lubisz
Chyba miejsca, gdzie są dzieciństwa ślady,
Pierwsze konflikty, pierwsze układy,
Tu doświadczyłem zdrady, ta miejscowa dziewczyna
Na SŁŻ dzień kończę i zaczynam,
Tekstu finał, przez okno na osiedle patrzę
I powiem jedno - Mokotów na zawsze
W mojej pamięci, a jakże, na zawsze.

Emokah

[Wilku, Żary, Włodi | Skrecze: DJ Mario]
Wilku
Fala direta, vou desenrolar o que tá complicado,
Sempre fui e serei quem eu sempre fui.
Aqui eu nasci e quero morrer aqui,
M-O-K-O-T-Ó-W, Hemp Gru,
Como em Dreszer "Zul Ławka", aqui vou ficar pra sempre,
Rolê na quebrada - sabe como é, né? Irmão.
Sei que os dias vão passando,
Laguna tá de boa, comigo BZD, DZM.
Soprando como oxigênio, umas brejas no amanhecer,
A vida colorida vai se tornando cinza,
De noite, ao amanhecer, sempre tem cobertura,
Saca? Ninguém tá de brincadeira,
Esse fuma, aquele bebe - a vida é assim, moleque.
E é isso aí, Hemp Szop é nossa base,
Quer brincar? Melhor não,
Sai fora quem atrapalha,
Lute e fique esperto, porque o buraco da cidade te puxa,
AWW, emokah como um novo sabor de baseado.
Não vou esquecer das origens, pros irmãos de fé,
Slużenia, Pigalak, 271 é nosso terreno,
Primeira viagem e os amigos, valeu!

Żary
Os lugares de Mokotów eu conheço bem,
Moro aqui e sei como as coisas rolam.
Działki, Jordanek, parque, olhos atentos,
W.N.M tá comigo aqui,
Emokah é nosso lar,
Se você não é daqui, é melhor não levantar a voz, mudar o tom.
Nossa fé, nossa arma,
Vou estender a mão pra quem merece respeito.
Falo dos manos, rap pra galera,
Warszawa aqui é onde eu cresci.
Sem maiores problemas, me sinto bem,
Justamente aqui. Velho Górny Mokotów.
O tempo passa devagar, Hemp Gru tá de boa,
Agora sou Żary, esse é meu nome,
Minha equipe JLB até o fim da vida no meu coração,
Até o fim da vida, HWDP.

Włodi
Algumas palavras estão gravadas na minha memória,
Embora eu tenha ouvido isso há muito tempo, não esqueço nenhuma letra.
Respeite a quebrada onde você cresceu,
Aqui se formou seu estilo e caráter,
Então é fato, um laço inquebrável
Com a quebrada onde pude amadurecer em paz.
Visualmente é uma feiura de concreto,
Por isso esse amor pode parecer bobo,
Aqui me sinto como peixe na água, porque você gosta
De lugares onde estão as marcas da infância,
Os primeiros conflitos, os primeiros esquemas,
Aqui experimentei traição, aquela mina da quebrada.
No Słysz, termino e começo,
Finalizando o texto, olhando pela janela pro bairro,
E vou dizer uma coisa - Mokotów pra sempre
Na minha memória, e sim, pra sempre.

Composição: