Woalka
Gdy przez woalkę bladą spoglądam
To sam nie wierzę, że byłaś ze mną
Nawet słów nie pojmuję, wiesz?
Które do mnie mówisz tak gorzko
Choć marzenia spełniły się
Ja odbieram je tak jak clowna, na słodko
Głuchonieme serca szalone
Z boku patrzę na nie i widzę
Że nie pragną się wcale oboje, wolą ciszę
Załzawione rzucone w górę
Zatrzymane, nie wiem dlaczego?
Takie szczere, związane sznurem
Własnym ego!
I tak za tobą przewracać chcę
Znów kolejną łódkę z papieru
A na głowę z papieru zrób mi, kapelusz
Wtedy batem pogromię dni
Te co nie chcą o nas nic słyszeć
Choć ja do nich podnoszę wzrok
Krzyczą do mnie wciąż, bądź ciszej!
Głuchonieme serca szalone
Z boku patrzę na nie i widzę
Że nie pragną się wcale oboje
Wolą ciszę
Załzawione rzucone w górę
Zatrzymane, nie wiem dlaczego?
Takie szczere, związane sznurem
Własnym ego!
Caminho
Quando olho através do véu pálido
Nem eu acredito que você esteve comigo
Nem palavras eu entendo, sabe?
Aquelas que você me diz com tanta amargura
Embora os sonhos tenham se realizado
Eu os recebo como um palhaço, de forma doce
Corações surdos e loucos
De lado eu os observo e vejo
Que não desejam nada um do outro, preferem o silêncio
Lágrimas jogadas para cima
Paradas, não sei por quê?
Tão sinceras, amarradas por um fio
Do próprio ego!
E assim eu quero me revirar por você
Mais uma barquinha de papel
E faça um chapéu de papel pra mim
Então com um chicote eu vou domar os dias
Aqueles que não querem ouvir nada sobre nós
Embora eu levante o olhar pra eles
Eles gritam pra mim, seja mais quieto!
Corações surdos e loucos
De lado eu os observo e vejo
Que não desejam nada um do outro
Preferem o silêncio
Lágrimas jogadas para cima
Paradas, não sei por quê?
Tão sinceras, amarradas por um fio
Do próprio ego!