395px

Nuvens Negras

Louis Villain

Czarne chmury

Tęsknie za tym tanim winem, które gdzieś na Imielinie tam razem z Tobą piłem
Nie liczyło się kto, co ma, ile, wyryłem na ławce imię i polecieliśmy w ślinę
Coś jak w jedną stronę bilet i nieważne było dokąd, tylko żeby chwytać chwile
Często w nocy się włóczyłem, nie patrzyłem na godzinę, we krwi miałem z dwa promile
To ten dzieciak, który siedzi we mnie, nie wyrośnie
To ten dzieciak, który zostać chciałby kiedyś zostać ojcem
Ja uciekałem oknem i kręciłem się po ośce
Wiązałem z kimś nadzieje potem ledwo koniec z końcem
W sercu miesza mi się lato z zimą i próbuję to wykrzyczeć, ale coś jak pantomimą
I mimo tego, że tu chwilę nas nie było, jak czekacie no to kocham, a jak nie, to szlag w tę miłość

Czarne chmury, które wiszą nad tym miastem
Pewne rzeczy, o których tylko Ty wiesz
Znów zamykam oczy, ale znów nie zasnę
Czekam na to kiedy w końcu spadnie deszcz
Robi krok w tył potem dwa w przód
To jedna z tych chwil kiedy nie trzeba słów
Czasem brakuje sił i brakuje tchu
Robimy zss, potem robimy fuu

Mam trzydzieści dwa lata, więc życie przede mną
Te trzydzieści dwa lata, które odcisnęły piętno, wiesz
Setki rzeczy, które zamiotłem pod dywan
Dobrze jest o nich pamiętać, ale nie rozpamiętywać, więc
Dzień za dniem, dzień za dniem
Może dlatego pamiętam te lata jak przez mgłę
Lecz to już nie te czasy, gdy wypchany gietem skun
Ale w sercu klasyk jak wtedy gdy leciał Pezet/Noon
Niepewne jutro i niepewna praca
Upijam się wódką i rano mam kaca
Znowu mi smutno i znowu nie wracam
Czy to za późno by mówić przepraszam
Wszystko co dałem światu teraz wraca do mnie
Miłość, gniew, wiesz teraz wraca do mnie
I może starą Corsę zmieniłem na nowe Porsche
Ale za nic nie zamieniłbym tamtych wspomnień

Czarne chmury, które wiszą nad tym miastem
Pewne rzeczy, o których tylko Ty wiesz
Znów zamykam oczy, ale znów nie zasnę
Czekam na to kiedy w końcu spadnie deszcz
Robi krok w tył potem dwa w przód
To jedna z tych chwil kiedy nie trzeba słów
Czasem brakuje sił i brakuje tchu
Robimy zss, potem robimy fuu

Nuvens Negras

Sinto falta daquele vinho barato, que bebi com você em algum lugar
Não importava quem, o que tinha, quanto, gravei seu nome no banco e voamos na brisa
Algo como um bilhete de ida e não importava pra onde, só pra aproveitar os momentos
Muitas noites eu vagava, não olhava a hora, tinha uns dois por cento de álcool na veia
É aquele garoto que ainda tá dentro de mim, não vai crescer
É aquele garoto que queria um dia ser pai
Eu fugia pela janela e rodava pela cidade
Fazia planos com alguém e mal conseguia juntar as contas
No coração misturo verão com inverno e tento gritar, mas é como se fosse mímica
E mesmo que a gente não estivesse aqui por um tempo, se vocês esperam, eu amo, se não, que se dane esse amor

Nuvens negras, que pairam sobre essa cidade
Certas coisas, que só você sabe
Fecho os olhos de novo, mas não consigo dormir
Espero pelo dia que finalmente vai chover
Dá um passo pra trás e depois dois pra frente
É um daqueles momentos em que não precisa de palavras
Às vezes falta força e falta ar
Fazemos zss, depois fazemos fuu

Tenho trinta e dois anos, então a vida tá pela frente
Esses trinta e dois anos que deixaram marcas, sabe
Centenas de coisas que varri pra debaixo do tapete
É bom lembrar delas, mas não ficar remoendo, então
Dia após dia, dia após dia
Talvez por isso eu lembre desses anos como se fosse embaçado
Mas não são mais os tempos em que eu fumava skunk
Mas no coração é clássico como quando tocava Pezet/Noon
Amanhã incerto e trabalho incerto
Bebo vodka e de manhã tô de ressaca
De novo tô triste e de novo não volto
É tarde demais pra dizer desculpa?
Tudo que dei ao mundo agora tá voltando pra mim
Amor, raiva, sabe, agora tá voltando pra mim
E talvez eu tenha trocado a velha Corsa por um Porsche novo
Mas de jeito nenhum trocaria aquelas memórias

Nuvens negras, que pairam sobre essa cidade
Certas coisas, que só você sabe
Fecho os olhos de novo, mas não consigo dormir
Espero pelo dia que finalmente vai chover
Dá um passo pra trás e depois dois pra frente
É um daqueles momentos em que não precisa de palavras
Às vezes falta força e falta ar
Fazemos zss, depois fazemos fuu