395px

Meu Aniversário - Oito de Junho

Maanam

Moje Urodziny - Ósmy Czerwca

Urodziłam się w ostatni
Pracowity dzień tygodnia
W czerwcowy poranek
W piątek na dobry początek

Trzech braci już było i siostra
Dwóch braci już dawno nie żyje
Zawsze chciałam wyglądać jak chłopak
Robić to co chłopcy robili

Bez intymności przytulenia
Numer między numerami
Obserwatorium to tłumaczy
Dlaczego wole spać sama
Nie znoszę kiedy ktoś się sili
I chce UKładać moje życie
Urodziłam się w przestępnym roku
Bladym ranem bladym świtem

Przeszkadzałam im tylko
Więc zamykali mnie w skrzyni
Ósmy czerwca upał jak co roku
Moje urodziny

Nie miałam kiedy pokochać
Tak naprawdę braci
Rzuceni w różne świata strony
Raj utracony

Bez intymności przytulenia
Numer między numerami
Obserwatorium to tłumaczy
Dlaczego wole spać sama
Nie znoszę kiedy ktoś się sili
I chce UKładać moje życie
Urodziłam się w przestępnym roku
Bladym ranem bladym świtem

Urodziłam się w ostatni
Pracowity dzień tygodnia
W czerwcowy poranek
W piątek na dobry początek

Bez intymności przytulenia
Numer między numerami
Obserwatorium to tłumaczy
Dlaczego wole spać sama
Nie znoszę kiedy ktoś się sili
I chce UKładać moje życie
Urodziłam się w przestępnym roku
Bladym ranem bladym świtem

Meu Aniversário - Oito de Junho

Eu nasci no último
Dia de trabalho da semana
Em uma manhã de junho
Sexta-feira pra começar bem

Já tinha três irmãos e uma irmã
Dois irmãos já não estão mais
Sempre quis parecer com um garoto
Fazer o que os meninos faziam

Sem intimidade, só um abraço
Número entre números
O observatório explica
Por que eu prefiro dormir sozinha
Não suporto quando alguém se esforça
E quer montar a minha vida
Eu nasci em um ano bissexto
De manhã cedo, ao amanhecer

Eu só atrapalhava eles
Então me trancavam em um baú
Oito de junho, calor como todo ano
Meu aniversário

Não tive tempo de amar
De verdade, meus irmãos
Lançados em direções diferentes
Paraíso perdido

Sem intimidade, só um abraço
Número entre números
O observatório explica
Por que eu prefiro dormir sozinha
Não suporto quando alguém se esforça
E quer montar a minha vida
Eu nasci em um ano bissexto
De manhã cedo, ao amanhecer

Eu nasci no último
Dia de trabalho da semana
Em uma manhã de junho
Sexta-feira pra começar bem

Sem intimidade, só um abraço
Número entre números
O observatório explica
Por que eu prefiro dormir sozinha
Não suporto quando alguém se esforça
E quer montar a minha vida
Eu nasci em um ano bissexto
De manhã cedo, ao amanhecer

Composição: Marek Jackowski, Kora