395px

Garotos Virtuais

Pidżama Porno

Wirtualni Chłopcy

Jest między nami gra
Gra jak świat stara
Jest w głowie dziki szum,
Czuły punkt na falach
Po ulicach snów biegnie nas spora zgraja
Po tych ulicach ze snów wszędzie słychać nasz bluzg
Tacy nikczemni i źli â€" widzimy się na ekranach
Gęb zakazanych sznur
Nie wypada się bać
Dookoła miłość się skorumpowała
Dookoła świat jak pierworodny grzech
Nie zdążysz nawet dobrze się przeżegnać
My nie mówimy żegnaj koniec cześć
Bo po co?
Sny wirtualnych chłopców
Jak u młodych chłopców

Jest między nami gra
Którą gra się w parach
Kiedy w jedną z wielu dziur
Trafia ptak z zegara
Z naszych tajnych baz naloty dywanowe,
Dwie wieże z klocków znów nam padają do stóp
Wszystkie te wścibskie psy, te straże ogniowe
Defenestrują się z okien komend na bruk
Dookoła miłość się skorumpowała
Dookoła świat jak pierworodny grzech
Nie zdążysz nawet dobrze się przeżegnać
My nie mówimy żegnaj koniec cześć
Bo po co?

Garotos Virtuais

Entre nós rola um jogo
Um jogo como o mundo antigo
Na cabeça, um barulho insano,
Um ponto sensível nas ondas
Pelas ruas dos sonhos, uma grande turma corre
Por essas ruas de sonhos, a gente ouve nosso xingamento
Tão desprezíveis e baixos - nos vemos nas telas
Um fundo de cordas proibidas
Não dá pra ter medo
Ao redor, a bondade se corrompeu
Ao redor, o mundo é como o pecado original
Você nem consegue se benzer direito
A gente não diz adeus, é só um até logo
Porque pra quê?
Sonhos de garotos virtuais
Como os de meninos jovens

Entre nós rola um jogo
Que se joga em duplas
Quando em um dos muitos buracos
Um pássaro do relógio acerta
De nossas bases secretas, bombardeios aéreos,
Duas torres de blocos caem aos nossos pés
Todos esses cães bisbilhoteiros, esses bombeiros
Se jogam das janelas das delegacias pro chão
Ao redor, a bondade se corrompeu
Ao redor, o mundo é como o pecado original
Você nem consegue se benzer direito
A gente não diz adeus, é só um até logo
Porque pra quê?