Hymn Pokoju
Wiwat świat - ludzie czarni czerwoni żółci biali
Z Europy Azji Australii Afryki Ameryki
Odludki na wyspach
Po kolorowych całujcie się pyskach
Bruderszaft
O chleb się ściera kiep
Gdy chleba braknie jedzcie muszki
Święty Jan z miodkiem jadł szarańczę
I przed Bogiem tańczył
A Bóg mu pozwolił swoje całować nóżki
Chlejcie Ocean Spokojny
I spluńcie na wojny
Wierz w to co widzisz macasz łapiesz
I to na czym się wieszasz
Nie wierz w papier
Choćby go podpisał papież i cesarz
Niech ksiądz muła i rabin
Odrzucą święty karabin
Bo ten świat zamienią na psiarnię
W chciwą dziwkę opartą o latarni
Hino da Paz
Viva o mundo - pessoas negras, vermelhas, amarelas, brancas
Da Europa, Ásia, Austrália, África, América
Ermitões nas ilhas
Se beijando em rostos coloridos
Bruderszaft
Sobre o pão se esfregam
Quando faltar pão, comam moscas
São João com mel comia gafanhoto
E diante de Deus dançava
E Deus deixou que ele balançasse suas perninhas
Bebam do Oceano Pacífico
E cuspam nas guerras
Acredite no que vê, toca, pega
E no que você se pendura
Não acredite em papel
Mesmo que assinado pelo papa e pelo imperador
Que o padre, o muçulmano e o rabino
Rejeitem o santo fuzil
Porque esse mundo vai se transformar em um canil
Com uma prostituta gananciosa encostada na lamparina