Nie Bój Się Bać (feat. Anita Lipnicka)
Zakładasz szary płaszcz
Łatwo wtapiasz się
W upiornie trzeźwy świt
Obmyślasz każdy gest
Na wypadek by
Mnie nie przyciągał płomień, do którego lgnął
Świadomie ja nie chciałem robić rapu, ale się upomniał o mnie
Ja jestem wciąż jak chłopiec, który wziął sam sobie
Dali rękę, chwyciłoby ja w koronie, ty na tronie
Marzę i robię to często, moje marzenia są pewne, daję im bezpieczeństwo
Moje plany wyżej są niż ten sufit podwieszany, dalej niż dom po starych
Nie było ich, lecz gdy dostałem skrzydeł, to powstały
Co osiągnąłem chciałbym wyjaśnić babci, ale ma 90 lat
Więc prosi, bym jej skosił trawnik
Bo dla niej nieważne są te bzdury czy pieniądze
Tylko czy jestem zdrowy i dlaczego nie odwiedziłem jej przez trzy miesiące
A ja w tym czasie mijam fury po trasie lewym pasem
Jestem typem z tych kawałków i nie musiałem nic strzelić na sen
Nie pomyślałem nawet aż się spełni
Dobrze pachnący życiem, pijani i bezczelni
O
Spróbuj choć raz odsłonić twarz
I spojrzeć prosto w słońce
Zachwycić się po prostu tak
I wzruszyć jak najmocniej
Nie bój się bać, gdy chcesz to płacz
Idź szukać wiatru w polu
Pocałuj noc w najwyższą z gwiazd
Zapomnij się i tańcz
Jak odmieniec, naćpany życiem jak chemią z Niemiec
Jakby to był Sylwester, jak auto na podtlenek
Jakbyś jechał pod prąd tunelem z Kylie Jenner
Jakby mieli wyłączyć TikTok
Jakby wszystko co słyszysz to był real talk
Jakby lato wyglądało tak jak śpiewał Kid Rock
Jakby łeb ci miał wyparować, ale miałeś pinlock
Jakby w powerplayu grali uliczny hip-hop
Jakby cię mieli znienawidzić
Jakbyś się już nie miał nigdy wstydzić
Jakbyś auta nie miał w leasing
Jakbyś nigdy już nie stracił cierpliwości
Jakbyś nigdy nie miał jeść śniadania w samotności
Jakbyś nikomu nic nie musiał udowadniać poza sobą samym
Jakbyś nie miał od niej dwudziestu pięciu nieodebranych
Jakby palce zwykłych dni
Nie miały szans by przykryć sny
Spróbuj choć raz odsłonić twarz
I spojrzeć prosto w słońce
Zachwycić się po prostu tak
I wzruszyć jak najmocniej
Nie bój się bać, gdy chcesz to płacz
Idź szukać wiatru w polu
Pocałuj noc w najwyższą z gwiazd
Zapomnij się i
Spróbuj choć raz odsłonić twarz
I spojrzeć prosto w słońce
Zachwycić się po prostu tak
I wzruszyć jak najmocniej
Nie bój się bać, gdy chcesz to płacz
Idź szukać wiatru w polu
Pocałuj noc w najwyższą z gwiazd
Zapomnij się i tańcz
Não Tenha Medo de Ter Medo (feat. Anita Lipnicka)
Você coloca um casaco cinza
Fica fácil se misturar
Na manhã estranhamente sóbria
Planeja cada gesto
Para o caso de
Eu não me deixei levar pela chama que me atraía
Conscientemente eu não queria fazer rap, mas ele me chamou
Eu ainda sou como um garoto que se virou sozinho
Se me estendessem a mão, eu pegaria como uma coroa, você no trono
Eu sonho e faço isso com frequência, meus sonhos são certos, dou a eles segurança
Meus planos estão mais altos que esse teto rebaixado, mais longe que a casa antiga
Não estavam lá, mas quando ganhei asas, eles surgiram
O que conquistei eu gostaria de explicar para minha avó, mas ela tem 90 anos
Então ela pede para eu cortar a grama
Porque para ela não importam essas bobagens ou dinheiro
Só se estou saudável e por que não a visitei por três meses
E eu, nesse tempo, passo por carros na estrada na faixa da esquerda
Sou o tipo desses trechos e não precisei fazer nada para sonhar
Nem pensei que isso aconteceria
Bem cheiroso de vida, bêbados e ousados
O
Tente ao menos uma vez mostrar seu rosto
E olhar direto para o sol
Se encantar simplesmente assim
E se emocionar ao máximo
Não tenha medo de ter medo, se quiser, chore
Vá procurar o vento no campo
Beije a noite na estrela mais alta
Esqueça-se e dance
Como um estranho, chapado de vida como química da Alemanha
Como se fosse Réveillon, como um carro a gás
Como se estivesse indo contra a corrente em um túnel com Kylie Jenner
Como se fossem desligar o TikTok
Como se tudo que você ouvisse fosse conversa real
Como se o verão parecesse como cantou Kid Rock
Como se sua cabeça fosse explodir, mas você tinha pinlock
Como se jogassem hip-hop de rua no powerplay
Como se fossem te odiar
Como se você nunca mais tivesse que se envergonhar
Como se você não tivesse um carro em leasing
Como se você nunca mais perdesse a paciência
Como se você nunca tivesse que tomar café da manhã sozinho
Como se você não tivesse que provar nada a ninguém além de si mesmo
Como se você não tivesse vinte e cinco chamadas não atendidas dela
Como se os dedos dos dias comuns
Não tivessem chance de cobrir os sonhos
Tente ao menos uma vez mostrar seu rosto
E olhar direto para o sol
Se encantar simplesmente assim
E se emocionar ao máximo
Não tenha medo de ter medo, se quiser, chore
Vá procurar o vento no campo
Beije a noite na estrela mais alta
Esqueça-se e
Tente ao menos uma vez mostrar seu rosto
E olhar direto para o sol
Se encantar simplesmente assim
E se emocionar ao máximo
Não tenha medo de ter medo, se quiser, chore
Vá procurar o vento no campo
Beije a noite na estrela mais alta
Esqueça-se e dance