Tam Po Drugiej Stronie
Przez pola śmierci wędrujemy każdy dzień
Ocierając się o zapomnienie
Niczym ogień płonie – znikam
Jak skała roni łzę – gubię się
Ja będę walczył aż po duszy kres
Z ogromem tej głupoty ludzkich serc
Nawet tam po drugiej – stronie
Gdzie panem mrok – a sługą czarny bies
Ty człowieku małej wiary popatrz w nocne niebo
Czujesz jego ciężar
Słyszysz wieczności głos
Szepcze Ci – giń!
Wiec spróbuj wnieść się ponad ludzi ład
Dotknąć chmur i z diabłem wódki napić się
I pamiętaj, że wiedza ta
Nie jest pisana śmiertelności
Bądź czujny
Bo konieczność nigdy nie śpi
Tam po drugiej stronie na orbitach wieczności
Pytam Cię człowieku jeszcze raz
Widzisz swoje życie, widzisz śmierć
Czujesz tego ciężar
Słyszysz wieczności głos
Szepcze Ci – żyj!
Do Outro Lado
Por campos da morte vagamos todo dia
Esbarrando no esquecimento
Como o fogo arde – eu desapareço
Como uma rocha derrama uma lágrima – eu me perco
Eu lutarei até o fim da minha alma
Contra a imensidão dessa idiotice dos corações humanos
Mesmo lá do outro lado –
Onde o senhor é a escuridão – e o servo é o demônio negro
Ó homem de pouca fé, olha para o céu noturno
Sente o peso dele
Ouves a voz da eternidade
Sussurra pra você – morra!
Então tente se elevar acima da ordem dos homens
Tocar as nuvens e tomar um trago com o diabo
E lembre-se, que esse conhecimento
Não é escrito na mortalidade
Fique alerta
Pois a necessidade nunca dorme
Lá do outro lado, nas órbitas da eternidade
Te pergunto, homem, mais uma vez
Vês tua vida, vês a morte
Sentes esse peso
Ouves a voz da eternidade
Sussurra pra você – viva!