395px

Angela (Se Eu Soubesse que Você Existia...)

Sokol Feat. Pono

Angela (Gdybym Wiedzial, Ze Istniejesz...)

W ciemności słucham kaset na słuchawkach.
Miasto śpi, czerwone diody zapalają się w rytm.
Mam mniej lat niż dzieli nas dziś, od tych chwil, dziesięć…
Rodziców nie ma ze trzy dni.
Papieros ma smak życia i nie smakuje mi.
Zabieram walkmana i nie zamykam drzwi.

Gdybym wiedział wtedy, że istniałaś…
Przyszedłbym.
Gdybym wiedział wtedy, że istniałaś…
Przyszedłbym.

Kilka lat później jadę nocą bez pomysłu.
Zero atrakcji jest tu dla takich turystów.
Papieros wciąż miałby zły smak, ale go brak…
Żółte światła pulsują, dając znak.
Wciąż słuchałem tych kilku ulubionych płyt.

Gdybym wiedział, że istniałaś - przyjechałbym.
Gdybym wiedział, że istniałaś - przyjechałbym.
Gdybym wiedział, że istniałaś - przyjechałbym.

Znów ten stan, że nie wiem, co mam robić.
Niby wszystko gra i niby o to chodzi,
Ale leżę sam, po ciemku na podłodze.
I muzyka gra, a ja wstaje i wychodzę.
Mam ochotę iść, chociaż nie mam wcale celu.
Mam ochotę pić i wchodzę do hotelu.
Nie chcę spać tu dziś, tylko biorę zapalniczkę.
Zapalam papierosa i wynoszę popielniczkę.
Ja jestem tragiczny? Czy życie jest tragiczne?
W barze na rogu zostawiam zaliczkę.
Marzę o bogu, co ześle mi kogoś,
Kto pomoże mi zrozumieć, że życie jest śliczne.
Jestem trzeźwy, jakbym wcale nic nie pił.
Jestem wcięty, ale ludzie są ślepi.
Jestem niezły, czemu nie mam kobiety?
Kobiety mam niezłe, ale nie moje niestety.
Mam więcej, inni mają po jednej.
Mam mniej, bo żadnej konkretnej.
Nie mam nic, nie mam nawet pomysłu.
Jestem sam, ale walczę, jak trzystu.
Wszedłbym teraz przez ścianę do Ciebie,

Gdybym wiedział, że w ogóle istniejesz.
Gdybym wiedział, że w ogóle istniejesz.
Gdybym wiedział, że w ogóle istniejesz.
Ale tego nie wiem…

Za kilka lat pewnie będę nadal sam,
Budząc się z nową nią,
ten sam utwór będzie robił tło.
Nocą będę czekał,
Bo całe życie jakoś tak czekałem…
Na Ciebie, choć nie wiem, czy istniejesz.
Czekam dalej.
Papieros ma smak życia i nie ma smaku wcale.
Mój stary ipod idzie ze mną grać mi ten kawałek.

Jeśli dowiem się, że istniejesz.
Przyjadę.
Jeśli dowiem się, że istniejesz.
Przyjadę.
Jeśli dowiem się, że istniejesz.
Przyjadę.

Angela (Se Eu Soubesse que Você Existia...)

Na escuridão, ouço fitas nos fones.
A cidade dorme, luzes vermelhas piscam no ritmo.
Sou mais novo do que o que nos separa hoje, dessas horas, dez…
Meus pais não estão aqui há três dias.
O cigarro tem gosto de vida e não me agrada.
Levo meu walkman e não fecho a porta.

Se eu soubesse então que você existia…
Eu teria vindo.
Se eu soubesse então que você existia…
Eu teria vindo.

Alguns anos depois, ando à noite sem rumo.
Zero atrações para turistas como eu.
O cigarro ainda teria um gosto ruim, mas não tem…
Luzes amarelas pulsando, dando sinal.
Ainda ouvia aqueles poucos discos favoritos.

Se eu soubesse que você existia - eu teria vindo.
Se eu soubesse que você existia - eu teria vindo.
Se eu soubesse que você existia - eu teria vindo.

De novo esse estado, sem saber o que fazer.
Parece que tudo tá certo e é disso que se trata,
Mas eu deito sozinho, no escuro, no chão.
E a música toca, e eu me levanto e saio.
Tô a fim de sair, mesmo sem ter um destino.
Tô a fim de beber e entro no hotel.
Não quero dormir aqui hoje, só pego o isqueiro.
Acendo um cigarro e levo a cinzeira.
Sou trágico? Ou a vida é trágica?
No bar da esquina deixo uma gorjeta.
Sonho com um deus que me mande alguém,
Alguém que me ajude a entender que a vida é linda.
Tô sóbrio, como se não tivesse bebido nada.
Tô chapado, mas as pessoas são cegas.
Tô legal, por que não tenho uma mulher?
Tenho mulheres legais, mas não são minhas, infelizmente.
Tenho mais, outros têm uma só.
Tenho menos, porque não tenho uma específica.
Não tenho nada, nem uma ideia.
Tô sozinho, mas lutando como trezentos.
Entraria agora pela parede até você,

Se eu soubesse que você realmente existe.
Se eu soubesse que você realmente existe.
Se eu soubesse que você realmente existe.
Mas eu não sei…

Daqui a alguns anos, provavelmente ainda estarei sozinho,
Acordando com uma nova manhã,
esse mesmo som vai fazer o fundo.
À noite, vou esperar,
Porque a vida inteira eu esperei…
Por você, mesmo sem saber se você existe.
Continuo esperando.
O cigarro tem gosto de vida e não tem gosto nenhum.
Meu velho iPod vai comigo tocando essa música.

Se eu descobrir que você existe.
Eu vou.
Se eu descobrir que você existe.
Eu vou.
Se eu descobrir que você existe.
Eu vou.