Nigdy Nie Zrozumiem Kobiet feat. Bartek Krolik
Ale ty zajebiście pachniesz
Uwielbiam twój głos, chodŹ
Odwróć się
Przytul mnie
Tyłeczek, tak, masz najlepsze ciało na świecie
No wejdŹ we mnie
ChodŹ tu, chodŹ
Jesteś moim panem, rób ze mną co chcesz
[x2]
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Patrzę na ciebie jak coś śnisz nago śpiąc
Czuję na sobie rano zapach twój wciąż
Pięknie wygląda twój tyłeczek jak leżysz na brzuchu
Siedzę na krześle obserwując cię bez ruchu
Patrzę na ciebie jak tak jesz uśmiechnięta
Słucham jak mówisz mi o pracy i prezentach
Ładnie wyglądasz jak wycierasz sobie usta
Kelner butelkę zabrał, bo była pusta
Niechcący cię budzę herbatę sobie mieszając
Odwracasz się na plecy i rozchylasz uda ziewając
Za chwilę wstajesz i podchodzisz do mnie bez ubrania
Uwielbiam w tobie ten twój brak skrępowania
Zjedliśmy, śmiejemy się z kogoś obok
Wstydliwie pokazujesz go ruchem głową
Wyglądasz ślicznie, te oczy to skarb
Twoja nieśmiałość dodaje twym policzkom barw
Miałaś ze mną już tyle orgazmów
A nigdy nie zjedliśmy razem niczego
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Zjadłaś ze mną już tyle obiadów
A nigdy nie byliśmy w łóżku, dlaczego?
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Nigdy nie zrozumiem kobiet
[x2]
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Odwiedzasz mnie nocą, wchodząc rozbierasz się z ochotą
zbędny jest względny słowotok, odwiedzasz mnie właśnie po to
za słowo się oddam... spełniamy najskrytsze fantazje
odwiedzasz mnie zawsze kiedy masz najmniejszą okazję
cenię twą pasję, jestem pod wrażeniem chwili
słucham uważnie, sam nie chciałbym się pomylić
tak jak zawsze rozmowa obiad umili
i to bez względu na to co byśmy zamówili
w jednej chwili jesteś naga, układasz się sama siadasz
wiesz że tak nie wypada, odwaga jednak pomaga
mi to odpowiada choć znów kończy się tak samo
znów nie zjedliśmy razem, znów wyszłaś wcześnie rano
Mógłbym tak słuchać Cię całymi godzinami
każde z nas wie, że jednak jest coś między nami
i gdy tak jemy wciąż się zastanawiamy
że mimo że tego chcemy to wciąż razem nie sypiamy
Ref.
Miałaś ze mną już tyle orgazmów
a nigdy nie zjedliśmy razem niczego...
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Zjadłaś ze mną już tyle obiadów
a nigdy nie byliśmy w łóżku dlaczego...
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Nigdy nie zrozumiem kobiet
Smakuje?
Pyszne.. jak zwykle.
Masz coś w kąciku ust.
...
To może wpadniesz do mnie dziś na chwilę?
Nie... nie nie nie raczej nie. nie mogę
no cóż.. to może jeszcze wina?
mhm:)
Nunca Vou Entender as Mulheres feat. Bartek Krolik
Mas você tem um cheiro incrível
Adoro sua voz, vem cá
Vira pra mim
Me abraça
Corpo lindo, sim, você tem o melhor corpo do mundo
Então vem pra mim
Vem cá, vem cá
Você é meu dono, faz o que quiser comigo
[x2]
Nunca vou entender as mulheres
Te olho como se você estivesse destruindo tudo nu
Sinto seu cheiro de manhã, é o seu perfume
Seu corpo fica lindo deitado de barriga pra baixo
Sentado na cadeira, te observando sem me mexer
Te olho enquanto você come, sorrindo
Escuto você falando sobre trabalho e presentes
Você fica linda limpando a boca
O garçom levou a garrafa porque estava vazia
Sem querer, você me acorda misturando seu chá
Você se vira de costas e abre as pernas bocejando
Daqui a pouco você levanta e vem até mim sem roupa
Adoro em você essa sua falta de vergonha
Comemos, estamos juntos com alguém ao lado
Timidamente você mostra com um movimento da cabeça
Você está linda, esses olhos são um tesouro
Sua timidez dá cor às suas bochechas
Você já teve tantos orgasmos comigo
E nunca comemos nada juntos
Nunca vou entender as mulheres
Nunca vou entender as mulheres
Você já almoçou tantas vezes comigo
E nunca estivemos na cama, por quê?
Nunca vou entender as mulheres
Nunca vou entender as mulheres
[x2]
Nunca vou entender as mulheres
Nunca vou entender as mulheres
Você me visita à noite, entrando e se despindo com vontade
Desnecessário é o blá-blá-blá, você vem aqui só por isso
Por uma palavra eu me entrego... realizamos as fantasias mais secretas
Você me visita sempre que tem a menor oportunidade
Valorizo sua paixão, estou impressionado com o momento
Escuto atentamente, não gostaria de me confundir
Como sempre, a conversa anima o almoço
E isso não importa o que pedirmos
Num instante você está nua, se ajeita e senta
Você sabe que não é assim que se faz, mas a coragem ajuda
Isso me agrada, embora acabe sempre igual
Novamente não comemos juntos, você saiu cedo de novo
Eu poderia te ouvir por horas
Cada um de nós sabe que há algo entre nós
E enquanto comemos, ainda nos perguntamos
Que mesmo querendo, ainda não dormimos juntos
Refrão:
Você já teve tantos orgasmos comigo
E nunca comemos nada juntos...
Nunca vou entender as mulheres
Nunca vou entender as mulheres
Você já almoçou tantas vezes comigo
E nunca estivemos na cama, por quê?
Nunca vou entender as mulheres
Nunca vou entender as mulheres
Nunca vou entender as mulheres
Nunca vou entender as mulheres
Nunca vou entender as mulheres
Nunca vou entender as mulheres
Está gostoso?
Delicioso... como sempre.
Tem algo no canto da sua boca.
...
Então, talvez você venha me visitar hoje por um momento?
Não... não, não, não, acho que não. Não posso.
Bom... então talvez mais vinho?
mhm:)