395px

Joias Checas

Urszula

Czeska biżuteria

Miałam ich
Nie wiem jak wielu
Miałam ich
Trudno powiedzieć, że mi wstyd
Cofam w głowie film

Miałam ich, I to nie oni mieli mnie
Choć każdy z nich tak starał się
Jesteś, byłeś, więc

Warto się bić
Chyba się warto o mnie pobić
Warto się bić
To się opłaca, są dowody

Nie wiesz nic
Ja ci to mówię
Nie wiesz nic
Ja cię nauczę
Kochać się
Idź tylko ze mną

Warto się bić
O me francuskie pocałunki
Warto się bić
O mój jedyny serwis duński

Nie wiesz nic
Jeśli mnie nie znasz
Przytul się
Nie jestem z drewna
Nie wiesz nic
Dzisiaj narodzisz się

I tylko czasem w lawinie budzę się
Serce pożera mi lód
Czeskie klejnoty
Ich blask aż zapiera dech
Dzielą mi szyję na pół

Łatwa dość, nie mówię nie
Poproś mnie a spalę cię
Tak boję się z kimś związać się
Sto pierwszy raz uprawiam grę

Taniec rąk, już teraz chodź
Biały flesz pośrodku mnie
Nie wiesz nic jeśli nie znasz mnie
To ja, twój mistrz, twój skarb, twój sen

Jeszcze mnie stać na własne łzy
A potem spać bo o czym śnić?

I tylko czasem w lawinie budzę się
Serce pożera mi lód
Czeskie klejnoty
Ich blask aż zapiera dech
Dzielą mi szyję na pół

Joias Checas

Eu os tive
Não sei quantos
Eu os tive
Difícil dizer que sinto vergonha
Revejo o filme na minha cabeça

Eu os tive, e não foram eles que me tiveram
Embora cada um deles tenha se esforçado
Você está, você foi, então

Vale a pena lutar
Acho que vale a pena brigar por mim
Vale a pena lutar
Compensa, há provas

Você não sabe nada
Eu te digo isso
Você não sabe nada
Eu vou te ensinar
A amar
Só venha comigo

Vale a pena lutar
Pelos meus beijos franceses
Vale a pena lutar
Pelo meu único serviço dinamarquês

Você não sabe nada
Se não me conhece
Abrace-se
Não sou de madeira
Você não sabe nada
Hoje você vai nascer

E só às vezes eu acordo na avalanche
Meu coração é devorado pelo gelo
Joias checas
Seu brilho tira o fôlego
Dividem meu pescoço ao meio

Fácil o suficiente, não digo não
Me peça e eu vou te queimar
Tenho tanto medo de me envolver com alguém
A centésima primeira vez eu jogo o jogo

Dança das mãos, vem agora
Flash branco no meio de mim
Você não sabe nada se não me conhece
Sou eu, seu mestre, seu tesouro, seu sonho

Ainda posso chorar minhas próprias lágrimas
E depois dormir, porque sobre o que sonhar?

E só às vezes eu acordo na avalanche
Meu coração é devorado pelo gelo
Joias checas
Seu brilho tira o fôlego
Dividem meu pescoço ao meio

Composição: Marek Dutkiewicz