395px

Falochron

Yugoton

Falochron

Późną nocą na bulwarze
Na falochronie siedzę sam
Trochę wspominam trochę marzę
Całą noc dla siebie mam
Łyk z butelki mnie rozgrzeje
Mokry wiatr pod kurtkę wlazł
Na tym bulwarze zawsze wieje od kiedy razem nie ma nas
A może swoim życiem żyje
Komu tak szumi któż to wie
Może rybakom co mieszkają w starym kutrze gdzieś na dnie
Liczę światła statków na redzie
Wiem że tam też nie śpi ktoś
Kręta ścieżka do domu wiedzie
Taki jest człowieczy los

Latarnia puls mierzy uparcie
Stado żurawi w porcie śpi
Tylko falochron stoi na warcie
Czy ja to ja czy mi się śni
W powietrzu czuć zapach bursztynu
Tak zawsze pachniał ojciec mój
Kiedy z morza wracał do domu odespać marynarski znój
Tyle razy stąd uciekałem i powracałem razy sto
Pytam się sam czy racje miałem
Choć dobrze wiem że to był błąd
Późną nocą na bulwarze
Na falochronie siedzę sam
Trochę wspominam trochę marzę
Całą noc dla siebie mam

Na plaży w budzie gra muzyka
Może to wiatr na zgliszczach gra
Może to sen schizofrenika
Może wymyślam wszystko ja
Mokra twarz to pewnie od wiatru
W gardle drapie ostatni łyk
Kiedyś w końcu zacumuje mój styrany życiem bryk
Późną nocą na bulwarze
Na falochronie siedzę sam
Trochę wspominam trochę marzę
Całą noc dla siebie mam
Zamiast twych ust butelkę całuje
Ona też kłamie lecz mam to gdzieś
Słucham siedząc na falochronie
A morze nuci swoją pieśń

Falochron

Pó da noite no calçadão
No falochron eu fico só
Um pouco lembro, um pouco sonho
A noite toda é só pra mim
Um gole da garrafa me esquenta
O vento frio entra na jaqueta
Nesse calçadão sempre venta desde que não estamos mais
Ou talvez a vida eu viva
Quem sabe, só quem sabe
Talvez os pescadores que moram em um velho barco lá no fundo
Contando as luzes dos barcos na ancoragem
Sei que lá também não dorme ninguém
Uma trilha estreita leva pra casa
Esse é o destino humano

O farol pulsa, medindo o tempo
Um bando de garças dorme no porto
Só o falochron está de guarda
Sou eu mesmo ou tô sonhando?
No ar sinto o cheiro de âmbar
Era assim que meu pai cheirava
Quando voltava do mar pra descansar do cansaço de marinheiro
Quantas vezes eu fugi daqui e voltei, já perdi a conta
Me pergunto se eu estava certo
Embora eu saiba bem que foi um erro
Pó da noite no calçadão
No falochron eu fico só
Um pouco lembro, um pouco sonho
A noite toda é só pra mim

Na praia, na barraca toca música
Talvez seja o vento que toca nos destroços
Talvez seja um sonho de um esquizofrênico
Talvez eu esteja inventando tudo isso
Rosto molhado, deve ser do vento
Na garganta arranha o último gole
Um dia, finalmente, meu carro surrado vai atracar
Pó da noite no calçadão
No falochron eu fico só
Um pouco lembro, um pouco sonho
A noite toda é só pra mim
Em vez dos teus lábios, beijo a garrafa
Ela também mente, mas eu não ligo
Escuto sentado no falochron
E o mar canta sua canção

Composição: