Wir Wydarzeń
[Pono, Fu, Koras]
Wir wydarzeń
Bracie liczy się to co się okaże
Nie ma miejsca dla marzeń
Jak problem to wpadasz w następny?
Elo by świat nie był za piękny
Ma zakręty byś się wkręcił
Jako następny przeciętny przechodzień
Jak co dzień
W chuj ogrodzeń na drodze
W miejscu nie ustoisz ogień na podłodze
Terminy gonisz
Z poczuciem winy dzwonisz
Goisz ranę już następna krwawi
Niejedna myśl wtedy się poprawi
Dziś to nawyk słyszysz rady
Szum głosów szepcze bzdet
Pośród chaosu jak kret
Czekasz na kres swego losu czy już wiesz
Na czym polega być człowiekiem baw się dzieciak
Bo nie wiesz co cię czeka kobieta z nią wraz ucieka czas
Czas dopóki hajs ma się przydać
Jak bankomat rzygasz czy dasz radę?
Plan na romans zmienia się w zgagę
Czekasz na poprawę w udręce
Bierzesz sprawę w swoje ręce
Co raz prędzej grzęźniesz w zbędnej zakrętce
Aż wspomnisz wreszcie co na wstępie się okaże
Że wkręciłeś się chłopaku
Wir wydarzeń - co?
Wir wydarzeń - co?
Elo, elo
Wir wydarzeń...
Czy sprawiedliwość jest to balsam który leczy rany?
To dla nas rzeczywistość nieprzytomne stany (stany)
Szok czy pod uwagę brany
Każdy w czymś jest dobry
Każdy szczodry
Zachłanne chłopy dla czeka
Przepuścić parę złoty powścieka
Był wkurwiony
Mamony
Gdzie to wszystko poszło???
Wydarzenie mniej energii poniosło
Gdy słońce zaszło
Nastąpił chaos hałas
To wszystko dla was świat wrażeń
Wir wydarzeń
Szokujących zdarzeń
Długa Odyseja marzeń
Poczuj smak narażeń
Po prostej z której czas przybywa
Rozpoczyna szybki atak ofensywa
Nim rozpoczniesz będzie gryfa będzie lipa
Wir dopadnie cię jak grypa
Którą z bólem witasz
W próg szczęścia wtedy nie zawitasz
Usłyszysz chwytasz
Albo nie czaisz
Do studni myślą się nie powalisz
Zipów strofa wyraża
Do słuchacza beta baza
Nie potrzebna zaraza
Nie unikniona asceza zakłamane społeczeństwo
Myśli żeee apokalipsa to przekleństwo
Nie raj
To się dzieje właśnie teraz
Trudne czasy pusta micha
Złodziejacha na zarobek czyha
To nie obraca dobrze groszem więc zdycha
To nie ubogi świat jak u mnicha
I dowiedziawszy na chwile znika
Pozdrawiam 3H
Wir wydarzeń liryka
Wir wydarzeń...
Wydarzeń bieg
Już począwszy łączy zdarzeń szereg
Aspekto to wątek byś ładzie nie uległ
Pozorny rarytas
Steruje pod obcas wstrzymać
Swe natomiast
Pono Fu Koras oraz Zet I Pe
Nie wygasł nie wykaz się przyda
Dopóki coś umiesz - czyń specjalizujesz utrzymasz
W kondycji tej pęka termometr na to kąsek teorii
By wyrobić się w zakręt zamęt
Słyszę lament kobiety
Ktoś nie kwapił się niestety
Biega po mieście dalej
Przychodzi ktoś na szczęście małe
Następne pokolenie zbuntowane nie chce nie
To chybi celny nie za nic
Bez zdrowego rozsądku bez granic
Świat zewnętrzny nic nie da pic na wodę
By ominąć przeszkodę
Rozważniej aby nie pluć sobie w brodę
Melanż trwa
Wykorzystać młode lata jak najlepiej
Wir wydarzeń dopadnie jego mnie i ciebie
Dokładnie, dopadnie
Dokładnie, dopadnie
Nie unikniesz chłopak
Nós Acontecemos
[Pono, Fu, Koras]
Nós acontecemos
Irmão, conta o que aparece
Não há espaço para sonhos
Se é problema, você cai no próximo?
E aí, pra que o mundo não seja tão bonito
Tem que se entortar pra entrar
Como um transeunte qualquer
Como todo dia
Na moral, tá tudo na rua
No lugar, não dá pra parar, fogo no chão
Você corre atrás dos prazos
Com a culpa, você liga
Cura a ferida, já tá sangrando de novo
Muitas ideias vão se ajeitar
Hoje é um hábito, você ouve conselhos
Um barulho de vozes sussurra besteira
No meio do caos, como um toupeira
Você espera o fim do seu destino ou já sabe
O que é ser humano, se divirta, moleque
Porque você não sabe o que te espera, a mulher com ela, o tempo voa
Tempo enquanto a grana ainda vale
Como um caixa eletrônico, você vomita, vai dar conta?
O plano de romance vira uma azia
Você espera uma melhora na angústia
Toma as rédeas da situação
Cada vez mais rápido, você acelera na curva desnecessária
Até que você lembre o que no começo parecia
Que você se meteu, garoto
Nós acontecemos - o quê?
Nós acontecemos - o quê?
E aí, e aí
Nós acontecemos...
A justiça é um bálsamo que cura feridas?
É pra nós a realidade, estados inconscientes (estados)
Choque ou sob atenção
Todo mundo é bom em algo
Todo mundo é generoso
Os caras são insistentes, esperando
Deixar passar uma grana, vai escapar
Fiquei puto
Com grana
Onde foi parar tudo isso???
O evento levou menos energia
Quando o sol se pôs
O caos se instalou
Tudo isso pra vocês, mundo estranho
Nós acontecemos
Eventos chocantes
Uma longa Odisseia de sonhos
Sinta o gosto de se arriscar
Na reta de onde o tempo vem
Começa um ataque rápido, ofensiva
Antes de começar, vai ser uma decepção
Nós vamos te pegar como uma gripe
Que você recebe com dor
Na porta da felicidade, você não vai entrar
Você ouve, pega
Ou não entende
Na fonte, você não vai se derrubar
Os versos expressam
Para o ouvinte, beta base
Não precisa de praga
Não é evitável, ascese, sociedade enganada
Pensam que é apocalipse, isso é uma maldição
Não é um paraíso
Isso tá acontecendo agora
Tempos difíceis, prato vazio
Ladrão esperando a oportunidade
Isso não gira bem com grana, então morre
Não é um mundo pobre como o de um monge
E sabendo, por um momento, desaparece
Saudações 3H
Nós acontecemos, letra
Nós acontecemos...
Acontecer, correr
Já começando a conectar eventos em série
Aspecto é um vínculo, não se deixe levar
Raridade aparente
Controla sob o salto, segura
Seus, por outro lado
Pono Fu Koras e Zet I Pe
Não apagou, não se mostrou útil
Enquanto você souber - se especializa, vai manter
Na condição, esse termômetro é um pedaço de teoria
Pra se dar bem na curva do tumulto
Você ouve o lamento de uma mulher
Alguém não se apressa, infelizmente
Corre pela cidade, ainda
Vem alguém, felizmente, é pequeno
A próxima geração rebelde não quer, não
Isso é um tiro no pé, não vale nada
Sem bom senso, sem limites
O mundo exterior não dá nada, só água
Pra evitar obstáculos
Pense bem pra não se arrepender
A festa continua
Aproveitar a juventude da melhor forma
Nós acontecemos, vai pegar ele, eu e você
Exatamente, vai pegar
Exatamente, vai pegar
Você não vai escapar, garoto.