
Tęcza nad miastem
Mezo
Dzień zasypiał nadchodził zmierzch
Ciężkość powietrza ledwo dawało się znieść
Kolejny dzień musiałem nieść ciężar
By nie dać się wrogom zgnieść i zwyciężać
Kolejny rejs w moim życiu minął
Kolejny rok miałem do tego miłość
I myślałem co będzie z kolejnym rokiem
Raz pewnym krokiem raz chwiejnym krokiem
Przejdę, ale na dziś to już koniec
Czułem radość, że to brzemię udało się donieść aż tu
Aż tu nagle znikąd usłyszałem, który dla reszty był ciszą
Jacku daj temu miastu zwiastun
Masz tu wielki dar i go piastuj
Musisz to skłócone miasto zjednoczyć
Ja nie będąc świadom swojej mocy
Nie mając nic do gadania do oddania w zamian
Nagle ujrzałem na niebie jego zamiar
Zamiast ciemniej zrobiło się jaśniej
Bo zbudowałem tęczę nad miastem
Jeśli chcesz możesz na mnie patrzeć
Jestem jak twoja tęcza nad miastem
Nie bój się możesz liczyć na mnie
Nigdy nie zniknę na zawsze
Twoja tęcza nad miastem Obudziłam się nagle
Nie zabraniaj mi zniknąć czasem ja i tak będę patrzeć
To kolejny krok na mojej drodze, bo urodziłam na nowo się
Gdy znalazłeś mnie
Twoja siła i wsparcie dały mi tyle marzeń
Dzięki temu czuje, że można, na niebie zatańczyć
Jestem tęczą nad miastem Obudziłam się nagle
To dla ciebie na zawsze nie zapomną, że
Jeśli chcesz możesz na mnie patrzeć
Jestem jak twoja tęcza nad miastem
Nie bój się możesz liczyć na mnie
Nigdy nie zniknę na zawsze
Jeśli chcesz możesz na mnie patrzeć
Jestem jak twoja tęcza nad miastem
Nie bój się możesz liczyć na mnie
Nigdy nie zniknę na zawsze



Comentários
Envie dúvidas, explicações e curiosidades sobre a letra
Faça parte dessa comunidade
Tire dúvidas sobre idiomas, interaja com outros fãs de Mezo e vá além da letra da música.
Conheça o Letras AcademyConfira nosso guia de uso para deixar comentários.
Enviar para a central de dúvidas?
Dúvidas enviadas podem receber respostas de professores e alunos da plataforma.
Fixe este conteúdo com a aula: